Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

O sytuacji osób zmuszonych do koczowania na granicy Polski i Białorusi [KOMENTARZ]

O sytuacji osób zmuszonych do koczowania na granicy Polski i Białorusi [KOMENTARZ]

Badacze z Instytutu Nauk o Zdrowiu UJ CM komentują działania związane z sytuacją grupy uchodźców znajdujących się na granicy Polski i Białorusi, odwołując się do podstawowych filarów oraz odpowiedzialności zdrowia publicznego.

 

 

 

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

 

Art. 56.

1. Cudzoziemcy mogą korzystać z prawa azylu w Rzeczypospolitej Polskiej na zasadach określonych w ustawie.

2. Cudzoziemcowi, który w Rzeczypospolitej Polskiej poszukuje ochrony przed prześladowaniem, może być przyznany status uchodźcy zgodnie z wiążącymi Rzeczpospolitą Polską umowami międzynarodowymi.

 

Art. 68.

1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.

 

Sporo mówimy ostatnio o odpowiedzialności. W kontekście obecnej pandemii odwołujemy się do odpowiedzialności zbiorowej, indywidualnej oraz konstytucyjnej, jaka spoczywa na władzach publicznych – by chronić zdrowie ludzkie oraz zapewnić dostęp do jego ochrony.

Przeglądając wiadomości dotyczące grupy osób na granicy Polski z Białorusią – według dostępnej wiedzy: afgańskich uchodźców, którzy efektywnie zostali z dwóch stron odcięci od świata i od pomocy – odnieść można wrażenie, że toczony jest właśnie polityczny konkurs o to, kto tej odpowiedzialności wykazuje najmniej. Nawet jeśli aktualna sytuacja jest rezultatem jakiegoś rodzaju zagrywki w polityce międzynarodowej innego kraju [1], nawet jeśli te osoby są z innych krajów Bliskiego Wschodu, mamy prawne i moralne zobowiązania do odpowiedniego przyjęcia ich – zapewnienia im bezpiecznych warunków do czasu rozstrzygnięcia ich statusu. Tymczasem polskie władze ochoczo włączyły się do tej politycznej gry między Polską i Unią Europejską a Białorusią; gry, w której zdesperowane rodziny zamieniono w pionki. A grając na takich zasadach jest się przegranym na starcie.

Motywy tej gry można rozważać na gruncie złożonych realiów polityki międzynarodowej. Faktem jednak jest, że setki osób szukają schronienia na terenie Łotwy, Litwy oraz Polski. Dlatego, zamiast w komforcie angażować się w analizy z perspektywy stosunków międzynarodowych pomówmy przez moment o bezpośrednim zagrożeniu zdrowia, na jakie te osoby są narażone.

W wywiadzie przeprowadzonym kilka dni temu z Pauliną Bownik [2] – lekarką, która starała się pomóc osobom przetrzymywanym na granicy w Usnarzu Górnym, przeczytać możemy o okrutnych warunkach oraz bezlitosnym braku pomocy medycznej. Grupa kilkudziesięciu osób – wg doniesień, narodowości afgańskiej – jest zmuszone koczować bez dachu nad głową. Poinformowali oni, że ze strony białoruskiej otrzymali suchy chleb, ale już wodę pitną musza czerpać ze strumienia. „Cudzoziemcy przekazali, że nadal (bo podobnie było w minioną środę) 25 osób jest przeziębionych, a 12 zgłasza poważniejsze dolegliwości zdrowotne” [3]. Tymczasem polskie władze nie tylko odgradzają tę grupę od pomocy – wielokrotnych prób dostarczenia żywności i materiałów podstawowej potrzeby – ale odcięły ją od jakiejkolwiek możliwości komunikacji. W momencie pisania tego tekstu uchodźcy wciąż oczekują na podporzadkowanie się polskich władz postanowieniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o wymogu udzielenia pomocy. Władze polskie oferują uchodźcom pomoc humanitarną w formie konwoju, ten jednak oczekuje na wjazd na terytorium Białorusi. A uchodźcy czekają w pogarszających się warunkach pogodowych.

Nasze organizmy mają swoje limity. Wielodniowe czekanie na jakiekolwiek decyzje, sen zaburzony ciągłymi syrenami straży granicznej, niesanitarne warunki, ograniczony dostęp do suchego prowiantu oraz wody, brak możliwości uzyskania pomocy medycznej - takie okoliczności znacznie zmniejszają naszą wytrzymałość. Lekarka Paulina Bownik, której fizycznie zabroniono przekazania leków uchodźcom wymienia niebezpieczny poziom odwodnienia, gorączkę, przeziębienie, ból nerek oraz możliwe zapalenie dróg moczowych jako najczęściej występujące dolegliwości wśród osób w Usnarzu Górnym. Do tego dochodzą możliwe problemy psychologiczne spowodowane niepewną sytuacją oraz niebezpieczeństwo związane z COVID-19.

Tragiczne i często długotrwałe konsekwencje zdrowotne podróży oraz przebywania w tak niestabilnych i niebezpiecznych warunkach są nam dobrze znane z 2015 roku, oraz podobnych, obecnie rozgrywających migracji. Odsuwanie odpowiedzialności oraz niepodejmowanie działań medycznych nie spowodują rozejścia się osób zgromadzonych lub ucichnięcia sprawy. Brak skutecznej interwencji prędzej niż później doprowadzi do nieodwracalnego pogorszenia się zdrowia, traumy, a może nawet i śmierci w oczekiwaniu na pomoc.

Nie można też pomijać szerszego oddziaływania na opinię publiczną języka trywializującego cierpienia uchodźców i podsycającego atmosferę nietolerancji i dyskryminacji w stosunku do „imigrantów”. Warto w tym kontekście pamiętać, że mianem migranta określamy osobę, która dobrowolnie opuszcza swój kraj w celu ogólnej poprawy jakości swojego życia, w poszukiwaniu lepszej pracy lub edukacji. Natomiast według Konwencji Genewskiej [4] uchodźca to osoba, która „na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej” zmuszona była opuścić kraj pochodzenia. W omawianym przypadku, gdy mamy potencjalnie do czynienia z uchodźcami, Konstytucja RP i umowy międzynarodowe tym bardziej zobowiązują nas do pomocy.

W głośnych sporach o to czy “pomóc czy jednak nie” zapewne niejednokrotnie usłyszymy o braku środków na pomoc dla osób, które nie są obywatelami. Jednak koszt budowy planowanego odgrodzenia granicy wyniesie około 400 mln złotych [5]. Efektywność kosztowa takich rozwiązań jak wysoki mur czy płot w powstrzymywaniu migracji jest wysoce wątpliwa. Jednak – nawet gdyby był skuteczny – istotne jest i to jak taki gest pogłębi cierpienie i przyczyni się do katastrofalnych skutków zdrowotnych dla osób, które już znalazły się w sytuacji niewyobrażalnej dla wielu z nas.

O ochronę międzynarodową dla osób znajdujących się na granicy z Polską apeluje Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek, który oświadczył, że obecne postępowania władz Polski rażąco naruszają przepisy i są przeciwne standardom wyznaczonym przez Konwencję genewską [6]. Z perspektywy zdrowia publicznego nie możemy sobie pozwolić na dalsze lekceważenie potrzeb tych osób i używanie ich w zagrywkach polityki międzynarodowej. Jak zauważył poseł partii Razem, Maciej Konieczny: ,,Tych ludzi reżim Łukaszenki chciał użyć, jako broni przeciw Polsce. A my gramy w tę grę, zamiast zachować się humanitarnie” [7].

Obowiązujące w Polsce przyrzeczenie lekarskie mówi o niesieniu pomocy każdemu, kto jej potrzebuje – „przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek”. Obietnicy tej ciężko jednak dotrzymać, kiedy władze krajowe fizycznie powstrzymują personel medyczny przed wywiązaniem się z niej. Odpowiedzialność i chęć niesienia pomocy stanowi podstawowy filar zdrowia publicznego. Dlatego, jako studenci, absolwenci i pracownicy naukowi nie możemy zgodzić się na instrumentalizowanie życia ludzkiego, na nietolerancję i wykluczenie oraz na podważanie prawa do ochrony zdrowia, które – w myśl artykułu 68. Konstytucji – przysługuje nie tylko obywatelom naszego kraju, ale każdemu.

 

Jeśli chcesz pozostać na bieżąco, zachęcamy do śledzenia Fundacja Ocalenie [8], która niesie bezpośrednią pomoc osobom znajdującym się obecnie na granicy polsko-białoruskiej.

 

Autorzy:

Anita Zalisz,

- absolwentka kierunku zdrowie publiczne UJ CM, aktualnie studentka programu Public Policy & Human Development realizowanego przez Uniwersytet Maastricht i Uniwersytet narodów Zjednoczonych, zajmuje się zagadnieniami zdrowia globalnego m.in w kontekście kryzysów uchodźczych

Michał Zabdyr-Jamróz, Instytut Zdrowia Publicznego, Zakład Polityki Zdrowotnej i Zarządzania UJ CM. 

---

Blog Zdrowia Publicznego, red. M. Zabdyr-Jamróz, Instytut Zdrowia Publicznego UJ CM, Kraków: 27 sierpnia 2021

---

Bibliografia:

  1.  Skąd się wzięli imigranci na granicy z Białorusią? Łukaszenka dał zgodę na operację "Śluza": https://wyborcza.pl/7,75399,27491606,skad-sie-wzieli-imigranci-na-granicy-z-bialorusia-lukaszenka.html?disableRedirects=true;
  2. To będzie trwało do pierwszej śmierci: https://noizz.pl/wywiady/rozmawiamy-z-lekarka-ktorej-straz-graniczna-nie-pozwolila-pomoc-uchodzcom/ldtzt10;
  3. Cudzoziemcy nadal koczują na granicy. Przydacz: Pomoc musi się odbyć w sposób legalny: https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/8232274,usnarz-gorny-granica-chleb-i-konserwy-uchodzcy-migranci.html
  4. The Convention Relating to the Status of Refugees, 195;
  5.  Płot na granicy z Białorusią. Koszt budowy może przekroczyć 400 mln zł: https://www.money.pl/gospodarka/plot-na-granicy-z-bialorusia-koszt-budowy-moze-przekroczyc-400-mln-zl-6675681936202464a.html;
  6. Nowy RPO wzywa Morawieckiego: Uchodźców na granicy z Białorusią trzeba wpuścić do Polski: https://oko.press/nowy-rpo-wzywa-morawieckiego-uchodzcow-na-granicy-z-bialorusia-trzeba-wpuscic-do-polski/;
  7. Poseł Lewicy na granicy polsko – białoruskiej: chciano nas oskarżyć o przemyt śpiworów:
  8. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/posel-partii-razem-skrytykowal-dzialania-polski-na-granicy-z-bialorusia/sz5l4fe;
  9. Fundacja Ocalenie: https://ocalenie.org.pl

----

Grafiki: Agencja Gazeta

----

*Korekta: w oryginalnie zamieszczonej wersji tekstu obowiązujące w Polsce przyrzeczenie lekarskie (wg Kodeksu Etyki Lekarskiej) omyłkowo opisaliśmy jako "przysięgę Hipokratesa".

Polecamy również
Przejęcie Afganistanu przez talibów [KOMENTARZ]
Przejęcie Afganistanu przez talibów [KOMENTARZ]
Gala finałowa konkursu Mądra Książka Roku za nami. Znamy wszystkich zwycięzców!
Gala finałowa konkursu Mądra Książka Roku za nami. Znamy wszystkich zwycięzców!
Czarnobyl wiecznie żywy
Czarnobyl wiecznie żywy
Mądra Książka Roku 2020
Mądra Książka Roku 2020