#start - Nauka

Pomiń baner

Wielkość ma znaczenie, dlatego komórki nie są ani za duże, ani za małe, tylko w sam raz

Wielkość ma znaczenie, dlatego komórki nie są ani za duże, ani za małe, tylko w sam raz

W jaki sposób wielkość komórek wpływa na funkcjonowanie organizmów i ich ewolucyjne przystosowanie do środowiska? Odpowiedzi na to pytanie udziela uniwersalna zasada rządząca ekologią i ewolucją życia, która została zaproponowana przez teorię optymalnego rozmiaru komórek (TOCS). Jej współtwórcą jest prof. Marcin Czarnołęski z Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierujący zespołem badawczym Ewolucja Strategii Życiowych w Instytucie Nauk o Środowisku Wydziału Biologii UJ.

Z komórkami w ciele organizmów jest trochę jak z imprezowaniem. Z jednej strony możesz wybrać się do klubu, w którym tłum szalejących ludzi zlewa się ze sobą, wszyscy tańczą, światła migają, muzyka gra, a bar serwuje napoje i przekąski, które podkręcają tempo i energię. Z drugiej masz do wyboru kameralną domówkę, gdzie kilka osób spokojnie rozmawia, każdy ma swoje miejsce, nikt nie krzyczy, a na koniec i tak wszyscy lądują w kuchni. Niby nie brzmi to aż tak ekscytująco, ale zdecydowanie jest mniej wymagające energetycznie i lepiej sprawdza się np. w przypadku introwertyków.

Z komórkami, które budują ciała wszystkich organizmów na Ziemi, jest podobnie. Małe komórki są trochę jak tłum na hucznej imprezie - szybkie, energiczne i reagują na zmiany w mgnieniu oka. Innymi słowy, warunki idealne dla organizmów z wysokim metabolizmem. Wymagają one jednak stałego dopływu energii i zasobów, wystarczy wszak jedno potknięcie w dostawie tlenu i cały rytm życia może sromotnie się zaburzyć.

Duże komórki to z kolei spokojna domówka. Wolniejsze, mniej podatne na nagłe braki w zaopatrzeniu, oszczędniejsze w utrzymaniu (o ile oczywiście nie trzymasz kryształów po babci w zasięgu gości). Doskonale więc sprawdzają się u organizmów, które żyją powoli i niespiesznie, na przykład takich jak żółwie, wieloryby czy niektóre rośliny. Wolniejszy przepływ substancji wcale im nie przeszkadza, bo tu nikt nie hasa po parkiecie w oparach potu i sztucznej mgły.

I właśnie w tym tkwi sedno Teorii Optymalnej Wielkości Komórek (TOCS). Według niej żadna komórka nie jest przypadkowa - każda ma taki rozmiar, jaki najbardziej opłaca jej się posiadać. Biologia to wszak nic innego, jak znajdowanie balansu między opłacalnością inwestycji a jej rozmachem. A ewolucja od milionów lat testuje różne strategie, zaś efektem tej selekcji naturalnej są rozmiary komórek, które pozwalają organizmom działać jak najlepiej w swoim środowisku.

W miejscach, gdzie zasoby są ograniczone i trzeba je „wydzierać przed innymi”, najlepiej sprawdzają się więc komórki niewielkie, które potrafią szybko przetwarzać substancje, utrzymać cały system w ruchu i dostosować się do tego, że nie zawsze da się "usiąść na sofie". W spokojniejszych i stabilnych warunkach dominują z kolei większe komórki – wolniejsze, mniej wymagające, ale za to wytrzymałe i odporne na chwilowe braki. Natura, niczym świetny gospodarz, dopasowuje więc "rodzaj przyjęcia" do istniejących warunków: czasem lepiej się jej sprawdza duża i tłoczna impreza, a czasem kameralna domówka. Dzięki temu, każdy mikroskopijny uczestnik takiego "przyjęcia" ma swoje tempo i swoje miejsce, a cały organizm funkcjonuje harmonijnie, niezależnie od tego, czy jest wypełnioną po brzegi salą, czy posiadówką w domowym zaciszu.

To właśnie dlatego w wymagających warunkach energetycznych komórki pozostają małe – wówczas szybciej pobierają tlen i składniki odżywcze, utrzymując cały system w ruchu. Kiedy zaś warunki stają się spokojniejsze i stabilniejsze, albo kiedy trzeba przetrwać długie okresy bez dostępu do jakichkolwiek zasobów, komórki pozostają większe. Patrząc na historię życia na Ziemi widać również, że komórki mogą "zebrać się w grupki" i poprzez stałą współpracę radzić sobie z wyzwaniami środowiska. U takich wielokomórkowców, jakimi zresztą jesteśmy my czy koty, możliwa jest specjalizacja komórek w pełnienie różnych funkcji na rzecz wspólnego dobra, jakim jest organizm. I tu przyda się Teoria Optymalnej Wielkości Komórki - pomaga zrozumieć, dlaczego jedne komórki kota są małe a inne większe. Udział jednych i drugich komórek determinuje funkcjonowanie tkanek i organów, a w skali ewolucyjnej, wpływa na historię i przetrwanie gatunków.

Przykłady? Komórki mikroskopijnych wielokomórkowych wrotków w ciepłych i źle natlenionych jeziorach są niewielkie i dzięki temu szybciej i skuteczniej uzyskują energię. Podobnie mają ptaki i zwierzęta o wysokim metabolizmie, które potrzebują małych komórek nadążających za szybkim tempem życia swoich właścicieli. "Leniwe" olbrzymy jak wieloryby czy rośliny żyjące w chłodnych miejscach mają z kolei większe komórki – działają one wolniej, ale za to oszczędzają wydatki energetyczne, a ich właściciele moją pozwolić sobie na spokój i monotonię, a nawet wydłużone życie.

Życie na Ziemi trwa nieprzerwanie od około 4 miliardów lat, a każda jego zmiana ewolucyjna, czy pojawienie się zwierząt ciepłokrwistych, czy rozwój roślin naczyniowych, była powiązana z przemianą rozmiarów komórek, pozwalając organizmom lepiej wykorzystać dostępne zasoby. Zrozumienie tej ewolucji oraz tego, dlaczego komórki mają takie, a nie inne wielkości, pozwala wyjaśnić wiele zjawisk biologicznych, którymi interesujemy się na co dzień - od reakcji życia na globalne zmiany klimatu, po tempo starzenia się organizmów czy rozwój nowotworów.

Poprzez tysiące i miliony lat ewolucji, natura ukształtowała organizmy, które radzą sobie z najbardziej wymagającymi warunkami panującymi na Ziemi. Być może gdzieś na innych planetach też jest życie, ale tam również dzieje się to samo – zachodzi ewolucja. W czasie takiej ewolucji dochodzi do nabywania zdolności do radzenia sobie z przeróżnymi wyzwaniami, co w ogromnej mierze wynika z działania komórek, które budują życie. Dobrze działające komórki mają rozmiary „wychodzące naprzeciw” zapotrzebowaniu na energię oraz dostępowi do jej źródeł w środowisku. I właśnie dlatego komórki nie są ani za duże, ani za małe - tylko w sam raz. Niby nic takiego, a jednak tak wiele!

Polecamy również
To zjawisko wciąż fascynuje. Zaćmienie Słońca 2026
To zjawisko wciąż fascynuje. Zaćmienie Słońca 2026
Miejskie trawniki, czyli ukryty przed naszymi oczami obieg pierwiastków
Miejskie trawniki, czyli ukryty przed naszymi oczami obieg pierwiastków
Jak ringi zmieniały przestrzeń urbanistyczną w Europie Środkowo-Wschodniej?
Jak ringi zmieniały przestrzeń urbanistyczną w Europie Środkowo-Wschodniej?
El Niño – zjawisko o wielu obliczach
El Niño – zjawisko o wielu obliczach