Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Traktat Boromeusza, czyli przepis na architekturę

Traktat Boromeusza, czyli przepis na architekturę

Można odnieść wrażenie, że dzisiejszy świat sztuki widział już prawie wszystko. Przechodząc wzdłuż pierzei zabytkowych kamienic lub obok monumentalnej świątyni stajemy się bardzo często biernymi obserwatorami, nie zdając sobie sprawy z tego, jaki wpływ i znaczenie miało dane dzieło w momencie jego tworzenia. Na sztukę więc warto patrzeć z perspektywy czasów jej powstania. A co wspólnego ma z tym Boromeusz?

Przenieśmy się na chwilę do połowy XVI wieku. Europa chrześcijańska boryka się z trudem reformacji – nie można już kupić sobie odpustu z czyśćca, władza papieża zostaje podważona, język łaciński powoli ustępuje miejsca poszczególnym językom narodowym, niedociągnięcia duchownych przestają być tematem tabu, a nepotyzm rządzący rozdzielaniem najwyższych stanowisk kościelnych jest już oficjalnym problemem. Cały Kościół, będący w tamtym czasie jednym z najważniejszych filarów podtrzymujących życie społeczeństwa, chwieje się w posadach. Konieczność naprawy i odnowy, przywracającej należną reputację staje się oczywista. Zostaje zwołany Sobór Trydencki, który niemal przez dwie kolejne dekady stawia sobie za zadanie ponowne zdyscyplinowane instytucji kościelnej w każdym możliwym aspekcie.

Na kanwie tego przedsięwzięcia powstaje „Instrukcja budowania i wyposażania kościołów”, napisana przez świetnie wykształconego duchownego pochodzącego z bardzo znaczącej włoskiej rodziny, wykazującego ponadprzeciętny gust artystyczny – Karola Boromeusza. Arcybiskup Mediolanu, uznany za jednego z czołowych reprezentantów reformy katolickiej, opracowuje traktat artystyczny opisujący szczegółowe rozwiązania wszystkich elementów architektury i wyposażenia budowli kościelnych. Tworzy więc swoisty przepis na to, jak należy budować i „urządzać” kościoły.

Pozycja Boromeusza – powszechnie uznany szacunek i podejmowanie przez niego znakomitej ilości fundacji artystycznych – sprawia, że w szybkim tempie postulowane zmiany realizowane są zarówno we Włoszech, jak i na obszarach usytuowanych na północ od Alp. Zasięg instrukcji jest tak wielki, że po pewnym czasie większość diecezji wypracowuje reguły tworzenia sztuki sakralnej odwołujące się do traktatu Boromeusza. Pewne ślady jego wpływu można dostrzec nawet w Ameryce Łacińskiej.

Prof. Piotr Krasny i dr Michał Kurzej z Instytutu Historii Sztuki UJ właśnie rozpoczynają projekt mający na celu przełożenie tego dzieła na język polski. Jakie były najważniejsze zalecenia Boromeusza? Gdzie obecnie dostrzegamy ich wpływ? Dlaczego jego dzieło ma dzisiaj tak ogromną wagę, zwłaszcza dla badaczy i historyków sztuki?

Dzisiaj powszechne, dawniej przełomowe

Obecny charakter budowli sakralnych rzadko kiedy budzi w nas zdumienie. Usytuowanie pewnych elementów wyposażenia, czy też ogólny układ architektoniczny uznaje się za powszechny i stały. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, jak wiele owa „powszechność” zawdzięcza Boromeuszowi.

Najczęściej przywoływaną ingerencją Boromeusza w europejską sztukę sakralną jest ustawienie tabernakulum na ołtarzu głównym, pociągające za sobą niezmiernie istotne skutki dla wnętrza kościelnego (niegdyś Eucharystia była przechowywana w szafkach w bocznej ścianie prezbiterium). Tak znacząca zmiana kolosalnie wpłynęła na ukształtowanie wnętrza do jakiego dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni – z mocno wyeksponowanym ołtarzem głównym.

Kolejnym istotnym czynnikiem modyfikującym świątynie jest rozpowszechnione przez Boromeusza używanie konfesjonału skrzyniowego. Ta z pozoru bagatelna zmiana bez wątpienia podniosła komfort spowiadającego i spowiednika (wcześniej ksiądz zasiadał, a penitent klękał przy zwykłym krześle). Innym jeszcze, bardzo obrazowym przykładem modyfikacji sztuki sakralnej było zalecenie stawiania kościołów na planie krzyża. Tego typu założenie – widoczne w sztuce nawet wcześniej – upowszechniło się dzięki dziełu Boromeusza i miało szczególnie duży wpływ zwłaszcza na ziemiach polskich. Wystarczy spojrzeć na przedboromejskie kościoły krakowskie – kościół Mariacki, kościół Dominikanów, kościół Bożego Ciała czy kościół św. Katarzyny, które nie posiadają nawy poprzecznej (transeptu). Pojawienie się takich wytycznych w traktacie Boromeusza poskutkowało nie tylko wprowadzeniem transeptów w tych najokazalszych świątyniach, ale również w tych mniejszych, w których dobudowanie dwóch bocznych kaplic nadało im wyrazistą formę in modo crucis tj. na kształt krzyża.

Dodatkowe istotne zmiany uwzględniały m.in. kategoryzację koloru szat liturgicznych, czy uporządkowanie „malarstwa problematycznego”, które mogło wydawać się kontrowersyjne lub niegodne. Pod wpływem traktatu z kościołów w Polsce usunięto tzw. przedstawienie „wielkiej rodziny Jezusa”, czyli wizerunku wszystkich krewnych Maryi obok świętej rodziny, których obecność na obrazie mogłaby (w tamtych czasach) podważyć Jej wytrwanie w dziewictwie po urodzeniu Jezusa; w Polsce zachowały się jedynie dwa przedstawienia tego typu.

Czy i jakie dziś mamy naukowe dowody na to, że zakres recepcji dzieła Boromeusza istotnie oddziaływał na ziemie polskie? Prof. Krasny wyjaśnia, iż istnieją wzmianki o tym, że biskupi polscy zabiegali o przesłanie im kopii traktatu, sam biskup krakowski kardynał Jerzy Radziwiłł pisał do Mediolanu prośby o przekazanie egzemplarza „Instrukcji...”. W 1601 roku biskup Bernard Maciejowski ogłosił list pasterski dotyczący wyposażenia kościołów, który nosi w sobie ewidentne znamiona recepcji traktatu Boromeusza. Można przyjąć więc, że ślady recepcji boromejskiej „doktryny artystycznej” są bardzo  liczne. O  faktycznej jej rozległości będzie można powiedzieć znacznie więcej w momencie, kiedy traktat Boromeusza będzie już dostępny dla polskich badaczy. 

Jakie znaczenie ma udostępnienie traktatu Boromeusza po polsku?

Próba wyjścia z anachronicznych ram postrzegania sztuki, czyli zaniechania patrzenia na nią  oczyma teraźniejszego odbiorcy i przyjęcia perspektywy czasów, w których była ona wytwarzana jest dziś umiejętnością nierzadko wymagającą sporego doświadczenia i wielkiej pokory wobec dorobku artystycznego dawnych stuleci.

Co więcej, w Polsce kwestie dziedzictwa artystycznego są bardzo specyficzne. Z dawnych wieków w stanie integralnym przetrwały właściwie tylko budowle sakralne. Zdecydowana większość budynków mieszkalnych, obiektów użyteczności publicznej, czy rezydencji szlacheckich jeśli w ogóle ocalała, to jedynie jako architektoniczna skorupa – bez wyposażenia, bez małej architektury (np. figury, kamienne ławki) i bez sprzętów wewnętrznych. Sztuka kościelna stanowi więc olbrzymią większość naszej spuścizny artystycznej.

Dostępność narzędzia, które tę sztukę pozwoli lepiej zrozumieć nie tylko przyczyni się do tego, że będzie można stwierdzić co jest konwencjonalnym, a co oryginalnym czy innowacyjnym rozwiązaniem artystycznym, ale również w bardzo szerokim zakresie ułatwi zrozumienie wielu istotnych zagadnień z zakresu samej percepcji sztuki.

Czynnikiem ograniczającym w Polsce rozwój badań nad sztuką dawną jest w znacznej mierze brak dostępnych w języku polskim podstawowych materiałów źródłowych z zakresu teorii sztuki i ogólnych zasad tworzenia koncepcji estetycznych w kontekście różnych rozwiązań. Dawniej powszechna znajomość łaciny i języka włoskiego przyczyniała się do sprowadzania do Polski dużej ilości dzieł, które w wyniku poczytności kształtowały liczne rozwiązania artystyczne. Dzisiejsza znajomość tych języków nie jest już tak powszechna jak przed kilkuset laty, co kreuje pewne trudności w sięganiu po konkretne dzieła. W związku z tym, pilna potrzeba udostępnienia i tłumaczenia tego typu tekstów jest głównym czynnikiem determinującym rozwój badań historyczno-artystycznych.

Projekt realizowany przez prof. Krasnego i dr. Kurzeja zakłada pełne przetłumaczenie całości traktatu Boromeusza, uwzględniając opatrzenie go w stosowne komentarze oraz ilustracje, które w rezultacie całościowo zobrazują kwestię wpływu jego dzieła na kształt otaczającej nas dzisiaj sztuki sakralnej. Wynikiem badań będzie więc stworzenie klucza, który umożliwi otwarcie kolejnych drzwi, przyczyniających się do znacznego zwiększenia przestrzeni poznawczej nowożytnej sztuki polskiej. 

 

 

----------------------------------------------------

Ciekawe? Przeczytaj także:

Polecamy również
Kryminalistyka od kuchni cz. II
Smartfon zamiast kilofa. Archeologia w XXI wieku
Autonomiczny samochód wjechał w grupę przechodniów. Są ofiary
Ta dziwna miłość. Putin i Rosjanie