Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Lekooporność – globalny problem XXI wieku

Lekooporność – globalny problem XXI wieku

W świecie medycyny chlebem powszednim są choroby i wszelakie problemy ze zdrowiem, które mogą dotknąć każdego, bez względu na wiek czy miejsce zamieszkania. Obecnie, jednym z poważniejszych zagrożeń jest ryzyko zakażenia spowodowanego przez drobnoustroje chorobotwórcze oporne na powszechnie stosowane antybiotyki. O przyczynach i konsekwencjach narastającej lekooporności opowiada prof. Jadwiga Wójkowska-Mach z Zakładu Bakteriologii, Ekologii Drobnoustrojów i Parazytologii CM UJ.

Oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe to naturalne zjawisko występujące w sytuacji, gdy mikroorganizmy takie jak bakterie, wirusy, pasożyty i grzyby są niewrażliwe na działanie leków, w tym także antybiotyków. Może to być zarówno kwestia oporności naturalnej, która wynika np. z budowy komórki drobnoustroju, jak i nabytej, czyli wcześniej nieobecnej. Oporność nabyta to zjawisko do którego sami przyczyniliśmy się. Dlaczego i w jaki sposób? Od prawie 100 lat antybiotyki są lekami ratującymi życie. Zwalczają one zakażenia albo zabijając bakterie, albo utrudniając im wzrost i rozmnażanie. Niepokojącym zjawiskiem jest jednak fakt, że z roku na rok dramatycznie wzrasta liczba ludzi sięgających po to remedium. Tylko w pierwszej dekadzie XXI wieku spożycie antybiotyków w wysoko rozwiniętych krajach OECD wzrosło o 36%! Znacząca konsumpcja antybiotyków dotyczy niestety w dużym stopniu Polski. Dla przykładu, według statystyk z woj. lubuskiego przeciętnie 2 z 3 osób przynajmniej raz na 3 lata wykupuje w aptece antybiotyk, głównie dla kilkuletnich dzieci oraz  dla osób w podeszłym wieku, najczęściej w listopadzie, grudniu oraz w marcu. 

Kotlet po wiedeńsku faszerowany… tabletkami

Jaka jest skala tego problemu? Agenda Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) na podstawie danych Światowej Organizacji Zdrowia szacuje, że corocznie medycyna nie jest w stanie poradzić sobie z zakażeniami spowodowanymi przez superoporne bakterie aż u ok. 700 tysięcy pacjentów!

Pojawia się jednak pytanie, dlaczego problemem superbakterii zajmuje się Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa? Powód jest oczywisty – antybiotyki wykorzystywane są nie tylko u ludzi. Konieczność ich użycia dotyczy również „pacjentów” weterynaryjnych. Niestety, skutek stosowania antybiotykoterapii w tej dziedzinie przyczynia się do narastania problemu w dwójnasób. Niedługo po podaniu leku zwierzęta trafiają do konsumpcji, a każda hodowla to także ogromna ilość nawozu usuwanego do środowiska wraz z resztkami antybiotyków. Jest to problem znaczący tym bardziej, że w weterynarii wykorzystuje się ich kilkukrotnie więcej niż w medycynie ludzkiej. W związku z tym, obecnie kwestia nadużywania antybiotyków oraz lekooporność przestają już być tylko zagadnieniem zdrowia publicznego, a stają się poważnym zagrożeniem, z którym musi zmierzyć się bieżąca polityka. 

„Nie wyrzucaj! Kiedyś się przyda”

Każde użycie środków przeciwdrobnoustrojowych może spowodować rozwój oporności. Im więcej jest ich stosowanych, tym bardziej prawdopodobne jest, że mikroorganizmy zaczną się przed nimi bronić. Tak więc nadużywanie i nadmierne stosowanie leków, takich jak antybiotyki skutecznie przyspieszy ten niebezpieczny proces.

Czym jest błędne stosowanie tego typu środka? Przykłady niewłaściwego użycia obejmują zażywanie go wtedy, kiedy nie jest on potrzebny. Szczególnie kwestia ta dotyczy grypopodobnych zakażeń górnych dróg oddechowych, ponieważ antybiotyki nie działają na wirusy odpowiedzialne za 90% infekcji tego typu. Do innych powodów należy także stosowanie niewłaściwej dawki leku lub zażywanie go z nieodpowiednią częstotliwością, nieregularnie. Dlatego przyjmowanie antybiotyku musi odbywać się tylko w uzasadnionych przypadkach, zgodnie z zaleconym przez lekarza schematem i długością zażywania, bez przypadkowości wynikającej np. z użycia pozostałych z poprzedniej kuracji czy znalezionych w szafce leków.

„Rączki czyste, siostro?”

Należy podkreślić, że oporność patogenów na antybiotyki może się zdarzyć zarówno w leczeniu pacjentów poza szpitalem, jak i w nim. Ten ostatni przypadek paradoksalnie stwarza największe zagrożenie, gdyż dotyczy osób szczególnie narażonych na rozwój zakażeń. Powód jest trywialny – szpital to miejsce, w którym pomoc udzielana jest chorym, mającym z różnych względów większą wrażliwość i podatność na drobnoustroje, w tym również na wyjątkowo oporne superbakterie. Chcąc uchronić się więc od przykrych konsekwencji szpitalnego pobytu, warto zadbać o higienę nie tylko rąk swoich, ale i… personelu, będącego głównym medium pomiędzy pacjentami.

Co jeszcze można zrobić, aby ograniczyć ryzyko pojawiania się nowych szczepów lekoopornych oraz zminimalizować ich rozpowszechnienie? Jakkolwiek banalnie to brzmi – nie chorować! W jaki sposób? Szczepienia ochronne, w tym to coroczne na grypę oraz podstawowa higiena osobista mogą bardzo pomóc w uniknięciu problemu. Co jeszcze? Leczenie się z pomocą lekarza, nawet gdyby miało trwać dłużej i być bardziej uciążliwe, jest zawsze skuteczniejsze niż poszukiwanie drogi na skróty, zwłaszcza w nierzadko zakurzonej apteczce. Warto również mieć na uwadze to, że z konsultacji medycznej nie zawsze wychodzi się z plikiem recept, wśród których znajduje się także ten upragniony druczek na antybiotyk. Powszechna tendencja do nieufności w sytuacji otrzymania – zamiast całej puli leków – jedynie kilku dobrze zakrojonych wskazówek leczniczych, jest błędem, który w rezultacie przyczynił się do znacznego powiększenia się zasobu lekoodpornych bakterii.

 

Prof. Jadwiga Wójkowska-Mach

 

W obliczu dramatycznie wzrastającego trendu lekooporności, stającego się obecnie globalnym problemem Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego zdecydowało się otworzyć studia podyplomowe "Antybiotyki i zarządzanie lekiem przeciwdrobnoustrojowym".

 

-------------------------------------

Ciekawe? Przeczytaj także:

 

Polecamy również
Zdrowie własne i publiczne – najefektywniejsza inwestycja
Efekt powracających żołnierzy
Halluksy – czyli jak niszczymy swoje stopy
Ręce z drukarki