Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Koronawirus z perspektywy zdrowia publicznego: fakty i fake-newsy

Koronawirus z perspektywy zdrowia publicznego: fakty i fake-newsy

Temat koronawirusa z Wuhan (2019-nCoV) wciąż nie schodzi z pierwszych stron gazet i z głównych banerów portali internetowych. W jaki sposób realnie zagraża on dzisiejszemu światu, przyzwyczajonemu tego, że obecnie wszystko rozprzestrzenia się w nim w tempie błyskawicy? Głos w tej sprawie zabrali mgr Maciej Furman i Edyta Piętak z Instytutu Zdrowia Publicznego Wydziału Nauk o Zdrowiu CM UJ.

Ostatnie dni w światowych mediach zdominował nowy typ wirusa przenoszonego drogą kropelkową. Mowa oczywiście o wirusie typu 2019-nCoV, znanym w mass mediach pod mało konkretną nazwą ‘koronawirus’. Epidemia spowodowana tym drobnoustrojem rozpoczęła się w chińskim mieście Wuhan w wyniku spożywania przez lokalną ludność wątpliwej jakości mięsa od zwierząt egzotycznych, takich jak koala czy lis [1].

Jedenastomilionowa aglomeracja jest w tej chwili odcięta od reszty świata. Widok miasta przypomina sceny rodem z filmów katastroficznych, gdzie dominuje chaos i brak kontroli. Chińskie społeczeństwo wpadło w panikę, która uwidacznia się poprzez masowe wykupywanie ze sklepów maseczek chirurgicznych. Jednak pamiętać należy, że dla maksymalnej możliwej ochrony przed zakażeniem, oprócz masek na twarz, konieczna jest także wzmożona higiena rąk  [2].

Informacje na wagę złota

Jak zwykle przy tego rodzaju sytuacjach należy zachować ostrożność w odniesieniu do wielu sensacyjnych informacji. Skalę dezinformacji na temat sytuacji w Wuhan, nie tylko w Państwie Środka, ilustruje to jak wiele wyprodukowano na jej temat fake newsów. Wzorowym tego przykładem są zdjęcia obrazujące ludzi leżących na ulicy w wyniku zakażenia. Po weryfikacji przez internautów okazało się, iż była to instalacja artystyczna z Frankfurtu z 2014 roku.

Na szczęście są także dobre praktyki w kwestii dostępu do informacji o epidemii. Jest nią między innymi mapa rozprzestrzeniania się wirusa  na terenie Chińskiej Republiki Ludowej i całego świata (opracowana przez Johns Hopkins University’s Center for Systems Science and Engineering). Opinia publiczna jest na bieżąco informowana na temat pojawienia się nowych ognisk choroby. Poważnie sprawie przygląda się Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która uznała zgony spowodowane koronawirusem jako zagrożenie dla zdrowia publicznego w skali globalnej.

Masowe zagrożenie?

Chiny to kraj, który często stanowi pierwsze miejsce występowania nowych chorób. Tak było chociażby w przypadku epidemii SARS czy świńskiej grypy. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia podczas wybuchu SARS – infekcji dróg oddechowych, która rozprzestrzeniała się w Chinach w latach 2002-2003 odnotowano 5 327 przypadków zakażenia i 349 zgonów [3]. Choroba spowodowała śmierć łącznie 774 osób na terenie 17 krajów. Obecnie w Chinach odnotowano więcej przypadków koronawirusa niż SARS (stan na 03.02.2020). Prognozy wskazują, iż liczba zarażonych będzie wzrastać. Pytanie otwarte brzmi, czy będzie to wzrost występujący jedynie w Chinach, czy też dojdzie do rozsiewu epidemii po całym świecie? Na razie można stwierdzić, iż niebezpieczeństwo masowych zakażeń i zgonów z powodu koronawirusa jest bardzo małe.

Analiza filogenetyczna ujawniła, że ​​2019-nCoV należy do podrodziny Sarbecovirus z rodzaju Betacoronavirus. Warto zauważyć, że 2019-nCoV jest blisko spokrewniony (z 88% identycznością) z dwoma genami pochodzącymi od nietoperzy: bat-SL-CoVZC45 i bat-SL-CoVZXC21 objawiającymi się ostrym zespołem ostrego układu oddechowego (SARS). Chociaż analiza filogenetyczna sugeruje, że nietoperze mogą być pierwotnym gospodarzem tego wirusa, zwierzę sprzedawane na rynku owoców morza w Wuhan może reprezentować pośredniego żywiciela ułatwiającego pojawienie się wirusa u ludzi. Co ważne, analiza strukturalna sugeruje, że 2019-nCoV może być zdolny do wiązania się z receptorem enzymu konwertującego angiotensynę II u ludzi – hormonu odpowiedzialnego przede wszystkim za wywoływanie skurczów w naczyniach krwionośnych, wzrost aldosteronu, a w rezultacie regulację ciśnienia tętniczego krwi.

„Spokojnie, to tylko koronawirus”

Koronawirusy są niezwykle częstą przyczyną przeziębień i innych infekcji górnych dróg oddechowych. Infekcje te są chorobami odzwierzęcymi, co oznacza, że ​​ludzie mogą zarazić się przez kontakt ze zwierzętami. W przypadku 2019-nCoV doszło do przeniesienia na ludzi. Objawami zakażenia są suchy kaszel, z gorączką i dusznością. Istnieją pewne wczesne doniesienia o objawach niezwiązanych z oddychaniem, takich jak nudności, wymioty lub biegunka [4]. Wiele osób wraca do zdrowia w ciągu kilku dni. Jednak u niektórych ludzi – szczególnie u bardzo młodych, starszych osób lub osób z osłabionym układem odpornościowym – może rozwinąć się poważniejsza infekcja, prowadząca do niewydolności oddechowej i niewydolności nerek. Naukowcy ciężko pracują, aby zrozumieć etiologię, a chińskie władze ds. zdrowia opublikowały pełny genom wirusa w międzynarodowych bazach danych. Obecnie nie ma skutecznych środków przeciwwirusowych dla tego konkretnego koronawirusa, więc leczenie jest objawowe. Dla pacjentów najciężej chorych na tę chorobę terapią ratującą życie może być specjalistyczna, agresywna opieka na oddziale intensywnej terapii (OIOM).

Wirus na miarę XXI wieku

Europa także obawia się nowego wirusa. Kolejne przypadki są zgłaszane w Niemczech czy we Francji. Powszechna pandemia to efekt globalizującego się świata, w którym nie tylko towary i informacja przepływają w ekspresowym tempie. Szybko rozpowszechniać mogą się także drobnoustroje, które swój początek mają po drugiej stronie globu. Światowa opinia publiczna obawia się, że źródłem zakażenia mogą być paczki czy pakunki przybywające z Chin. Polski Główny Inspektorat Sanitarny ogłosił, że zagrożenie przeniesienia wirusa w paczkach jest bliskie zeru.

Stan, w którym mamy do czynienia z epidemią nie jest dobrym czasem na kształtowanie się pełnej, merytorycznej dyskusji. Z perspektywy zdrowia publicznego powinno oceniać się stan zagrożenia na podstawie twardych danych, które pozwolą nam zdroworozsądkowo ocenić sytuację. Należy porównać liczbę osób chorych na zwykłą grypę do osób zarażonych koronawirusem, uwzględnić śmiertelność w tej chorobie (ile przypadków zarażenia kończy się zgonem) oraz ocenić, jak bardzo może się ona rozprzestrzenić. Obecne statystyki (stan na 03.02.2020) wskazują na to, iż liczba zakażeń spowodowana koronawirusem wynosi około 6 tysięcy (spośród których około 170 zakończyło się zgonem).

Zainfekowana gospodarka

Rozprzestrzenianie się niebezpiecznego wirusa zaniepokoiło światowe rynki i zagroziło perspektywom wzrostu gospodarczego. Powstają obawy, że koronawirus wywoła kolejny szok dla gospodarki światowej, niwelując korzyści wynikające z rozejmu handlowego i geopolitycznego złagodzenia na linii Chiny-USA. Biorąc pod uwagę, że chińska gospodarka jest źródłem około jednej trzeciej światowego wzrostu gospodarczego, spowolnienie spowodowane kwarantanną mieszkańców dużych miast i ograniczenie procesów produkcyjnych w większości fabryk będzie odczuwalne na całym świecie. Jeśli fabryki w Chinach są spowalniane przez dodatkowe ograniczenia w transporcie, które spowolnią produkcję, może stać się to wydarzeniem globalnym. Ograniczenia w produkcji mogą uderzyć w kopalnie rudy żelaza w Australii i Indiach, które dostarczają surowce do hut w Chinach.  Możliwy jest także spadek sprzedaży chipów komputerowych i wyświetlaczy produkowanych w zakładach w Malezji i Korei Południowej oraz ograniczenie sprzedaży maszyn fabrycznych produkowanych w Niemczech i części samochodowych produkowanych w Czechach, na Węgrzech i w Polsce. Oznacza to, że nawet jeśli nie dojdzie do pandemii, epidemię wirusa odczuje cały świat.

------------

 

Oryginalny tekst znajduje się na Blogu Instytutu Zdrowia Publicznego Wydziału Nauk o Zdrowiu UJ CM.

 

Autorzy:
mgr Maciej Furman, Edyta Piętak

Konsultacja merytoryczna:
dr Magdalena Kozela

 

 

Źródła:

  1. 2019 Novel Coronavirus (2019-nCoV) Situation Summary. https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/summary.html. Data dostępu: 31.10.2020.
  2. Suess T.,  Remschmidt C.,  Schink S.B., Brunhilde Schweiger, Nitsche A.,  Schroeder K.,  Doellinger J.,  Milde J., Haas W., Koehler I. . The role of facemasks and hand hygiene in the prevention of influenza transmission in households: results from a cluster randomized trial; Berlin, Germany, 2009-2011. BMC Infectious Diseases vol 12, Article number: 26 (2012).
  3. Summary of probable SARS cases with onset of illness from 1 November 2002 to 31 July 2003.https://www.who.int/csr/sars/country/table2004_04_21. Data dostępu: 31.01.2020.
  4. Nanshan Ch., Min Z., Xuan D.Jieming Q. Fengyun G. Yang H. Epidemiological and clinical characteristics of 99 cases of 2019 novel coronavirus pneumonia in Wuhan, China: a descriptive study.The Lancet. https://doi.org/10.1016/S0140-673620.
Zobacz video galerię

Co warto wiedzieć o koronawirusach? Wypowiedź prof. Krzysztofa Pyrcia z Zakładu Wirusologii MCB UJ

Polecamy również
Co należy zrobić dla systemu ochrony zdrowia w sytuacji pandemii
Jak mądrze wydawać pieniądze z NFZ?
Antybiotykooporność - odpowiedzi ekspertów
CAFE NAUKA EXTRA - Bakterie vs. Antybiotyki [video]