Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

1pytanie: HPV – z czym mamy do czynienia?

1pytanie: HPV – z czym mamy do czynienia?

Czy głosując za lub przeciw szczepieniom na HPV, wiemy z czym mamy do czynienia?

-----------------------------------

1pytanie to rubryka na stronie NAUKA.uj.edu.pl, w której publikujemy odpowiedzi naukowców z UJ na ciekawe, nieraz fundamentalne pytania dotyczące świata, człowieka, natury, historii...

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

-----------------------------------

O HPV, czyli wirusie brodawczaka ludzkiego opowiada dr hab. Krzysztof Pyrć z Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii UJ.

Informacje o występowaniu brodawek pojawiają się już w opisach wywodzących ze starożytnego Rzymu czy Grecji, jednak ich wirusowe pochodzenie udowodniono dopiero na początku XX wieku. Dziś wiemy, że papillomawirusy (łac. papilla - brodawka) stanowią dużą grupę patogenów, które w większości powodują u ludzi i zwierząt stosunkowo łagodne zmiany w obrębie skóry i błon śluzowych (tzw. brodawki lub kłykciny). W toku badań okazało się, że zakażenie niektórymi wirusami z tej grupy może powodować chorobę nowotworową. Wśród ponad setki ludzkich papillomawirusów trzynaście powiązano z wysokim ryzykiem wystąpienia nowotworu. Powszechność zakażeń wirusami tej grupy oraz śmiertelne żniwo zbierane przez powodowane przez nie nowotwory sprawia, że są one obiektem szczególnego zainteresowania badaczy i poważnym problemem zdrowia publicznego.

Ciekawe? Przeczytaj także: Co się dzieje ze stopą kobiety podczas noszenia butów na obcasie?

Przykładowo, nowotwór szyjki macicy – jeden z najczęstszych nowotworów złośliwych u kobiet –prawie zawsze związany jest z wirusem brodawczaka! Szacuje się, że rocznie rozpoznaje się ponad pół miliona nowych przypadków, a liczba ofiar śmiertelnych przekracza ćwierć miliona. Należy jednak pamiętać, że nie tylko kobiety są narażone na śmiertelne zagrożenie związane z zakażeniem wirusem brodawczaka. Poza nowotworami dróg rodnych HPV może być przyczyną rozwoju nowotworów odbytu, dróg oddechowych i wielu innych.

Z wirusa - nowotwór

Mechanizmów odpowiadających za proces rozwoju nowotworu jest wiele, jednak dwa z nich wydają się szczególnie istotne. Badania wykazały, że szczepy wysokiego ryzyka (m.in. HPV16, HPV18, HPV - Human Papilloma Virus) produkują czynniki, których działanie sprzyja procesowi nowotworzenia. Pierwszym takim czynnikiem jest wirusowe białko E6, które moduluje aktywność niektórych szlaków sygnałowych w komórce. Białko E6 ma między innymi zdolność do niszczenia ludzkiego białka p53, którego zadaniem jest m.in. rozpoznanie „niebezpiecznych" komórek. Zahamowanie aktywności p53 można więc porównać do wyłączenia sygnału alarmowego, co uniemożliwia uruchomienie naturalnego procesu, który mógłby doprowadzić do wyeliminowania niebezpiecznej komórki z organizmu.

Drugim czynnikiem wirusowym, który jest odpowiedzialny za podniesione ryzyko rozwoju nowotworu jest białko E7. To białko umożliwia niekontrolowany wzrost i przyspiesza tempo namnażania się komórki. Taka ingerencja w podstawowe mechanizmy komórki prowadzi do zaburzeń w jej funkcjonowaniu, włączając w to także zwiększone prawdopodobieństwo zmian genetycznych.

Podsumowując, białka E6 i E7 to główne (choć nie jedyne) czynniki odpowiedzialne za rozwój nowotworów u pacjentów zakażonych papillomawirusami. Podczas kiedy E7 przyspiesza namnażanie się komórki i destabilizuje jej materiał genetyczny, białko E6 blokuje systemy alarmowe komórki, które w normalnym wypadku pozwoliłyby na jej eliminację.

Leczenie i prewencja

Najważniejszym czynnikiem w zapobieganiu chorobom zakaźnym jest przerwanie łańcucha transmisji. Niebezpieczne, ze względu na zwiększone ryzyko rozwoju choroby nowotworowej, szczepy wirusa HPV przenoszą się głównie drogą płciową. Dostępne wyniki badań sugerują, że stosowanie prezerwatyw jedynie w niewielkim stopniu chroni przed zakażeniem. Prowadzone są również badania nad preparatami, które w postaci żeli lub lubrykantów mogłyby zahamować przenoszenie się wirusa.

Ciekawe? Przeczytaj także: Dlaczego w chłodnych porach roku do Krakowa powraca smog? [video]

Niewątpliwie najskuteczniejszym i najbezpieczniejszym sposobem zapobiegania chorobie jest stosowanie szczepień ochronnych. Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, szczepić powinny się głównie dziewczynki w wieku 9-13 lat. Zalecenia dotyczące wieku wynikają z faktu, że szczepionka jest skuteczna przed potencjalną ekspozycją na zakażenie, a więc przed pierwszym kontaktem seksualnym. W niektórych krajach zaleca się również szczepienie chłopców, jako sposób zapobiegania transmisji wirusa oraz rozwoju nowotworów u mężczyzn.

W Unii Europejskiej zatwierdzone do stosowania są dwie szczepionki: Gardasil (Sanofi Pasteur MSD)/Silgard (Merck Sharp & Dohme) oraz Cervarix (GlaxoSmithKline Biologicals). W obu przypadkach mamy do czynienia ze szczepionkami podjednostkowymi, niezakaźnymi. Oznacza to, że w szczepionkach tych nie znajdują się żywe lub martwe wirusy, a jedynie ich fragmenty pozbawione materiału genetycznego, które nie są w stanie powodować choroby. Szczepionka Cervarix jest szczepionką dwuwalentną i zawiera fragmenty wirusa HPV16 oraz wirusa HPV18, natomiast Gardasil/Silgard zawiera fragmenty czterech szczepów wirusa HPV6, HPV 11, HPV16 oraz HPV18.

Obie szczepionki są bezpieczne do stosowania i chronią przed wirusami brodawczaka ludzkiego, jeśli zostaną zastosowane przed ekspozycją na zakażenie. Analizy skuteczności w badaniach klinicznych wykazały, że szczepienie skutecznie zabezpieczało przed zakażeniem w ponad 90% przypadków.

Program szczepień przeciwko wirusom brodawczaka ludzkiego został wprowadzony w większości krajów Unii Europejskiej. Niestety, w krajach takich jak Polska, Cypr, Estonia, Finlandia, Węgry, Litwa, Malta i Słowacja program nie został jeszcze wdrożony i nie zostały przygotowane zalecenia dotyczące szczepień. Działania prowadzone przez ruchy przeciwszczepionkowe dodatkowo zaciemniają obraz tego, jak ważne są szczepienia w zapobieganiu nowotworom i zniechęcają do profilaktyki.

Czy w takim razie, jeżeli zakazimy się wirusem, powinniśmy panikować? Absolutnie nie! Regularne badania, takie jak cytologia, pozwolą na szybką identyfikację zagrożenia i jego minimalizację! Od zakażenia do potencjalnego rozwoju nowotworu mija wiele lat!

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, że zakażenie papillomawirusami w większości przypadków samo ustępuje lub powoduje tylko łagodne zmiany. W tych przypadkach leczenie nie jest zwykle konieczne. Jeśli jednak badania profilaktyczne wskażą na ryzyko rozwoju nowotworu, zmienioną tkankę można usunąć stosując tradycyjny zabieg chirurgiczny, wymrażanie lub wypalanie laserowe. W przypadku zakażenia brodawczakiem narządów płciowych stosowana jest farmakoterapia. Żaden z dostępnych leków nie niszczy jednak wirusa – oba pobudzają nasz układ odpornościowy do skuteczniejszej walki z zakażeniem. Stosowanie leczenia mechanicznego czy farmakologicznego nie prowadzi do pełnego wyleczenia i nawet przy całkowitym zaniku objawów, nawrót choroby jest bardzo prawdopodobny.

Ciekawe? Przeczytaj także: Drugi mózg [infografika]

Polecamy również
Czym zajmuje się inżynieria tkankowa?
Co dzieje się z pokarmem, który zjadamy?
1pytanie: Po co nam gorączka?
1pytanie: Jak przebiega spotkanie płodu i noworodka z drobnoustrojami?