Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Rozmowy z naukowcami

Rozmowy z naukowcami

Jesienią tego roku ukaże się zbiór czterdziestu wywiadów z naukowcami z UJ. Już po pierwszych rozmowach wyłania się intrygujący obraz złożony z dylematów, opinii, fascynacji i trudnych momentów.

To kolejne po Projektorach Jagiellońskich i publikacji „O badaniach i współpracy naukowej" wydawnictwo prezentujące uniwersytecką naukę. Chcemy w nim pokazać, że pracownicy Uniwersytetu Jagiellońskiego to nie tylko zaangażowani w swoją pracę pasjonaci, ale przede wszystkim ludzie z krwi i kości, których naukowa kariera przebiegała różnymi ścieżkami, nierzadko pełna była dylematów i przypadkowych wydarzeń.  Interesowały nas w tych wywiadach nie tylko fakty, osobiste opinie, ale przede wszystkim emocje. Czy te zamierzenia udało się zrealizować? Przekonamy się o tym już jesienią 2015 roku, kiedy ukaże się cała publikacja.

Aby rozbudzić ciekawość Naszych Czytelników, przedstawiamy już teraz fragmenty niektórych rozmów.

Błogosławieństwo i przekleństwo

Dr Marta Soniewicka, filozof prawa i bioetyczka: Oprócz ducha twórczego i pasji, bez których żadna nauka nie ma sensu, ważna też jest samodyscyplina do systematycznej i często żmudnej pracy, a także do umiejętnego gospodarowania własnym czasem. Od czasów studenckich wiem, że wolność, jaką daje naukowcom Uniwersytet jest naszym błogosławieństwem i zarazem przekleństwem. Błogosławieństwem, bo tylko dzięki tej wolności możliwy jest twórczy rozwój. Przekleństwem, bo tę wolność można łatwo roztrwonić.     

Spadające próbki

Prof. M. Adam Gasiński, geolog i paleontolog: Nie ma co ukrywać, w swej pracy naukowej niejednokrotnie przeżywałem rozterki i momenty zniecierpliwienia. Będąc osobowością dynamiczną, czułem, jak bardzo podstawowa część moich badań, czyli siedzenie godzinami przy mikroskopie i wybieranie miniaturową igiełką skorupek otwornic nie pasuje do mojej natury [średnica tzw. „małych" otwornic wynosi od 20 µm do 1 cm – 1 µm (mikrometr) to jedna tysięczna milimetra – przyp. red.]. Pamiętam dobrze, że zdarzały się epizody dosyć nerwowego traktowania analizowania próbek. Niektóre z nich były potem skrupulatnie i czasochłonnie zbierane z podłogi, gdzie jak łatwo się domyślić nie spadły same.

Moment

Prof. Ryszard Laskowski, ekolog i ekotoksykolog:  Byłem asystentem, a doktorat rysował się dość mgliście na odległym horyzoncie. I wtedy poprosił mnie na rozmowę nowy kierownik zakładu, profesor January Weiner. Rozmowa zaczęła się od przejrzenia moich niezbyt imponujących dokonań, po czym padło pytanie, którego miałem już nigdy nie zapomnieć: „Proszę mi powiedzieć – czy pan zamierza zostać profesorem?". W tym jednym pytaniu zawarte było wszystko: co właściwie zrobiłem do tej pory, czym się zajmuję i zamierzam się zająć w przyszłości, czy naprawdę chcę być prawdziwym naukowcem? W jednej chwili musiałem sobie na te wszystkie pytania odpowiedzieć. Pierwsze pięć sekund: „co za obłędny pomysł, by asystenta przed doktoratem pytać, czy chce zostać profesorem?!". Pięć sekund później – odpowiedź, bardziej sobie, niż szefowi: „tak, zamierzam zostać profesorem i nie zamierzam z tym zwlekać".

Tu i teraz

Prof. Bartosz Brożek, prawnik, filozof i kognitywista: Ostatecznie każdy sam odpowiada za stworzenie sobie przestrzeni do twórczej pracy. Wymogi narzucane przez administrację, konieczność pisania sprawozdań, walka o wysoko punktowane publikacje czy wypełnianie niezrozumiałych formularzy do wniosków grantowych są takimi samymi ograniczeniami jak to, że obok oddawania się pracy twórczej trzeba robić zakupy, zajmować się domem, złożyć zeznanie podatkowe itd. Mówiąc inaczej, myślę, że dyskutowanie o wizji wymarzonej uczelni przyszłości, o którą mnie Pan zapytał, to byłaby wymówka: musimy umieć zorganizować sobie pracę tu i teraz. Nie chcę przez to powiedzieć, że współczesny uniwersytet nie wymaga reformy i że nie warto tą kwestią zawracać sobie głowy. Twierdzę raczej, że nie można zajmować się tylko tym, bo wtedy planowanie i marzenia zajmują miejsce rzetelnej, codziennej pracy.

Wciąż wychodząc poza

Dr Adriana Wawrzyniak, fizyk, pracuje przy rozbudowie synchrotronu Solaris: Na etapie projektowania synchrotronu odbywaliśmy wiele spotkań dotyczących poszczególnych branż – próżni, magnesów, systemów wysokiej częstotliwości. Dyskutowaliśmy z grupami inżynierów od chłodzenia, elektryki, automatyki czy mechanikami. To, co my fizycy projektujemy, musi następnie zostać przełożone na realnie wykonane systemy urządzeń. To, co w teorii jest proste do zaimplementowania, niekoniecznie takim jest w praktyce. Jestem fizykiem, ale podczas realizacji projektu Solaris muszę nieustannie wykraczać poza obręb własnej dziedziny. Konieczna jest interdyscyplinarna współpraca, tak aby nasze przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem.

Polecamy również
Autonomiczny samochód wjechał w grupę przechodniów. Są ofiary
Ta dziwna miłość. Putin i Rosjanie
Ameryka w głowach Polaków