Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Czarnobyl wiecznie żywy

Czarnobyl wiecznie żywy

O pierwszych dniach po katastrofie w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej i ukrywaniu przed światem tego, co wydarzyło się 26 kwietnia 1986 roku i reakcji polskich władz pisze dr Paweł Sekuła z Katedry Ukrainoznawstwa UJ.

W tym roku mija 35 lat od jednego z największych wypadków technologicznych XX wieku – katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej (CzEJ). Dokładnie 26 kwietnia 1986 r. w rezultacie nieudolnie przeprowadzonego eksperymentu potężny wstrząs całkowicie zniszczył rdzeń czwartego reaktora doprowadzając do emisji substancji promieniotwórczych na skalę globalną. Wybuch stał się początkiem serii wydarzeń, które przyspieszyły gospodarczy rozkład Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich (ZSRS), ale również stały się przyczyną cierpienia milionów ludzi.

Skutki katastrofy czarnobylskiej bezpośrednio wpłynęły na życie mieszkańców Ukrainy, Białorusi i Rosji, zachwiały ich poczuciem stabilności, wywołały obawy o zdrowie i bezpieczeństwo przyszłych pokoleń. Psychologiczne następstwa wybuchu sięgnęły jednak znaczniej dalej, poza granice rzeczywistego „rażenia” promieniotwórczym opadem ze zniszczonego reaktora. Ukrywanie rozmiarów katastrofy przez Moskwę wywołało w państwach bloku socjalistycznego, a także na Zachodzie stan napięcia i niepewności. Z kolei informacje płynące z mediów zachodnich wywoływały społeczną panikę, bowiem przedstawiały wydarzenia w Czarnobylu z perspektywy nuklearnej apokalipsy wraz z setkami tysięcy natychmiastowych ofiar oraz potwornymi mutacjami ludzi i zwierząt.

Od samego początku władze komunistyczne podjęły próbę zatajenia wypadku przed międzynarodową opinią publiczną i obywatelami ZSRS. Spowodowało to znaczne opóźnienia w przygotowaniach do przeciwdziałania ewentualnym skutkom zdrowotnym katastrofy. Dopiero wieczorem 28 kwietnia 1986 r. po trzech dniach milczenia, Kreml pod naciskiem władz Szwecji przyznał, że w czarnobylskiej elektrowni wydarzyła się awaria.

Zanim władze sowieckie zajęły oficjalne stanowisko w sprawie Czarnobyla, Służba Pomiarów Skażeń Promieniotwórczych w Mikołajkach na Mazurach zarejestrowała 28 kwietnia nad ranem znaczny wzrost promieniowania beta w powietrzu. Wykryto także promieniotwórcze izotopy cezu oraz jodu-131. Wobec niepewności co do dalszego rozwoju sytuacji i narastającego w polskim społeczeństwie niepokoju, 29 kwietnia kierownictwo Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej (PRL) powołało specjalną komisję rządową na czele z wicepremierem Zbigniewem Szałajdą, która miała kontrolować stan radiologicznego zagrożenia w kraju i informować ludność. W praktyce był to organ podlegający ścisłej kontroli Biura Politycznego i rządu PRL.

Tego samego dnia polskie władze podjęły decyzję o wstrzymaniu dostaw mleka do sklepów, a także rozpoczęciu akcji podawania dzieciom i młodzieży preparatu jodowego w postaci płynu Lugola, aby zapobiec wchłanianiu promieniotwórczego izotopu przez gruczoł tarczycy i zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia różnych chorób. Akcję przeprowadzono jeszcze tego samego dnia wieczorem w północno-wschodniej Polsce, która pierwsza znalazła się w zasięgu promieniotwórczego obłoku. Podawanie jodu zostało przeprowadzone także 30 kwietnia na terenie całego kraju i było kontynuowane w kolejnych dniach. Nie zdecydowano się na wprowadzenie bardziej restrykcyjnych (choć łatwych do zastosowania) obostrzeń, takich jak zamknięcie szkół na kilka dni, zalecenie niewychodzenia z domów dzieci oraz kobiet w ciąży, zamykania okien itd. Władze obawiały się „odruchów panikarskich”, a nade wszystko reakcji Moskwy, która decyzje o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa mogła przyjąć z dezaprobatą.

Rząd PRL zapewniał o stale polepszającej się sytuacji radiologicznej, mimo to 7 maja radioaktywny obłok po raz kolejny przeszedł nad Polską. Radioizotopy pochodzenia czarnobylskiego znalazły się również w niektórych produktach spożywczych, a w poszczególnych miejscowościach wykrywano bardzo silne skażenie promieniotwórczym jodem tarczyc u dzieci. Ze względów politycznych kompleksowe badania diagnostyczno-naukowe nie były jednak kontynuowane.

Władze PRL wiedziały, które obszary kraju zostały najmocniej skażone, pomimo to informacja nie została podana do publicznej wiadomości. Antysystemowa organizacja Ruch „Wolność i Pokój” oraz regionalne oddziały NSZZ „Solidarność” przeprowadziły w tamtym czasie szereg akcji protestacyjnych w największych miastach Polski domagając się upublicznienia danych na temat skutków katastrofy.

Dopiero po upadku komunizmu po raz pierwszy w ogólnopolskiej prasie opublikowano mapy skażenia izotopami cezu-134 i cezu-137 na podstawie pobranych wcześniej prób gruntu we wszystkich rejonach Polski. Okazało się wówczas, że największe skażenie miało miejsce na południu i południowym zachodzie, a nie na północnym wschodzie kraju. Specjaliści tłumaczyli to tym, że kiedy nad Polską przesuwały się masy skażonego powietrza na południu spadł deszcz i nastąpiła kontaminacja gruntu.

Najmocniej skażone okazały się rejony Śnieżki, Opola i Krakowa, a także ówczesne województwa: tarnobrzeskie, kieleckie i nowosądeckie. Jednak nawet najbardziej dotknię

te skutkami katastrofy obszary Polski były tysiące razy mniej skażone od wielu obwodów Ukrainy i Białorusi, w których ze względu na zagrożenie dla zdrowia i życia przeprowadzono ewakuacje setek tysięcy mieszkańców. Ponadto wskutek oddziaływania warunków atmosferycznych opadem promieniotwórczym w stopniu dużo większym niż Polska zostały dotknięte niektóre rejony Austrii i Niemiec (Bawaria), a także Włoch i państw skandynawskich.

dr Paweł Sekuła

Katedra Ukrainoznawstwa 

Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ

Grafiki wykorzystane w tekście: 

  1. Mapa przedstawiająca smugę radiacyjną nad Polską 27IV zamieszczona w Raporcie Komisji Rządowej Zbigniewa Szłajdy z 1986 r.,
  2. Czarnobyl DezaktywacjaSkażonych Pojazdów. Fot. Łotewskie Muzeum Pożarnictwa w Rydze,
  3. Poczta Solidarność
  4. Poczta Solidarność
 
 
Polecamy również
Gala finałowa konkursu Mądra Książka Roku za nami. Znamy wszystkich zwycięzców!
Gala finałowa konkursu Mądra Książka Roku za nami. Znamy wszystkich zwycięzców!