Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Plaga szarańczy w Afryce. Część I - przyczyny

Plaga szarańczy w Afryce. Część I - przyczyny

Światowe i krajowe media alarmują ostatnio o kolejnej pladze szarańczy jaka nawiedziła szczególnie Afrykę Wschodnią. Masowy wzrost jej liczebności rozpoczął się w Somalii oraz Etiopii, a jej chmary liczące ok. 150 mln osobników każda, najpierw przeniosły się z Somalii do Kenii, a potem pojawiły się w Ugandzie i Tanzanii. O przyczynach pojawienia się takiego zjawiska pisze dr hab. Stanisław Knutelski z Instytut Zoologii i Badań Biomedycznych UJ.

Obecnie inwazja szarańczy kieruje się w stronę Sudanu Południowego. Mniejsze gromady szarańczy obserwowano również w Dżibuti, Erytrei i Sudanie. Oprócz Afryki Wschodniej, szarańcza mnoży się także na Półwyspie Arabskim w Indiach, Iranie i Pakistanie, który ogłosił stan wyjątkowy. Dotknięte przez szarańczę obszary, porośnięte jakąkolwiek roślinnością, zostały już praktycznie zniszczone. Setki miliardów osobników zatrzymują się na uprawach, łąkach, pastwiskach oraz w lasach, pożerając niemal wszystko na swojej drodze, wszelkie żywe liście traw, jak również ziarno, rośliny strączkowe i sorgo, pozostawiając drzewa niemal całkowicie nagie.

Jak wielka jest to skala zniszczeń? W samej Kenii zamieszkuje obecnie ok. 50 mln obywateli. Jedna przeciętna chmara szarańczy licząca ok. 150 mln osobników potrafi codziennie zjeść w masie tyle samo, co wszyscy mieszkańcy tego kraju. Zakładając że 1 szarańcza zjada dziennie średnio 2 g roślin (tyle samo, ile sama waży), to wynosi to 300 ton. Szacuje się, że na obszarze ok. 2,4 tys. km2 zajętym obecnie przez szarańczę, może być łącznie od 100 do nawet 200 miliardów osobników szarańczy. Znaczy to, że dziennie owady te sumarycznie pożerają od 200 do 400 tys. ton roślinności, potencjalnej żywności dla innych zwierząt roślinożernych oraz ludzi.

Problem ten może się stopniowo nasilać i na wiosnę mogą rozwinąć się nowe chmary, także w innych rejonach tego kontynentu oraz w Azji Zachodniej. Obecnie najbardziej newralgicznym punktem wydaje się być plaga szarańczy w Etiopii, gdyż pojawiła się niebezpiecznie blisko Wielkiej Doliny Ryftowej – obszaru, który żywi większość tego 100-milionowego państwa. Dawniej w tamtych rejonach ludzie zwykle świętowali nadejście szarańczy, gdyż była ona znakiem nadchodzącej pory deszczowej, co kojarzyło się z okresem dostępności pokarmu dla wszystkich tamtejszych stworzeń. Teraz jednak jest to sytuacja „anormalna” i mieszkańcy zdają sobie sprawę z tego, że jeśli szarańcza przetrwa dłużej niż deszcz, to jej liczebność będzie się powiększać i może nastąpić okres głodu.

Czegoś takiego na taką skalę w tych rejonach Afryki nie obserwowano od pokoleń, w Etiopii i Somalii od 25 lat, a w Kenii od 70 lat. Obecną plagę porównuje się do tej najbardziej znanej na całym świecie z czasów Mojżesza (ok. XIII wieku p.n.e.): „(...) Rano wiatr wschodni przyniósł szarańczę. Szarańcza przyleciała na całą ziemię egipską i opuściła się na cały kraj egipski tak licznie, że tyle szarańczy nie było dotąd ani nie będzie nigdy. I pokryła powierzchnię całej ziemi. I ciemną stała się ziemia od szarańczy w takiej ilości. Szarańcza  pożarła wszelką trawę ziemi i wszelki owoc z drzewa, który pozostał po gradzie, i nie pozostało nic zielonego na drzewach i nic z roślinności polnej w całej ziemi egipskiej.” (Biblia Tysiąclecia, Wj, 4, 13-19).

Aby zrozumieć powody i konsekwencje tego zjawiska spróbujmy najpierw poznać samego niechlubnego bohatera, który kryje pod słowem „szarańcza”.

Szarańcza

Terminem „szarańcza” określa się najczęściej owady, Insecta, z rzędu prostoskrzydłych, Orthoptera i podrzędu CaelIifera, reprezentujące rodzinę  szarańczowatych (lub inaczej szarańczaków), Acrididae, która obejmuje wiele różnych rodzajów i gatunków nazywanych powszechnie szarańczą (ang. locust) lub konikami polnymi (ang. grasshopper). 

Mianem szarańczy zwykle określa się stadne formy różnych pokrewnych gatunków z rodziny Acrididae, np.: szarańczka marokańska, Dociostaurus maroccanus; nadobnik włoski, Calliptamus italicus; australijska szarańcza wędrowna, Chortoicetes terminifera, a także Locustana pardalina, Nomadacris septemfasciata, Anacridium melanorhodon, Oedaleus senegalensis, Rhammatocerus schistocercoides, czy Schistocerca piceifrons. Jednakże najbardziej słynnymi na świecie, ze względu na zakres szkód wyrządzanych człowiekowi, są  szarańcza wędrowna, Locusta migratoria i szarańcza pustynna, Schistocerca gregaria. Gatunki te, a szczególnie ten ostatni, są głównym sprawcą obecnej katastrofy w Afryce Wschodniej.

Szarańcze żerują zwykle na łąkach, pastwiskach lub poletkach upraw trzciny cukrowej, bądź zbóż. Jednakże, zanim staną się szkodnikami tych roślin muszą najpierw osiągnąć dużą liczebność i zagęszczenie w postaci tzw. plagi, która może składać się nawet z 50 miliardów osobników. Dla przykładu, w 2012 r. w Australii grasowała chmara szarańczy o długości 6 kilometrów, a owady te dystans 100 km pokonywały w niespełna pięć godzin. Szacuje się, że różne gatunki szarańczy co roku sumarycznie pożerają około 1/5 światowych plonów. Warto tu też dodać, że szarańcza należy do jadalnych dla człowieka owadów w niektórych rejonach świata, ale też jest często związana z chorobami alergicznymi.

Szarańcza wędrowna, Locusta migratoria, charakteryzuje się zmiennym ubarwieniem, z przewagą zieleni i  osiąga od 35 do 55 mm dł. Jest szeroko rozprzestrzeniona na całej półkuli wschodniej, występuje na stepach i półpustyniach Eurazji, Afryki i Australii. W Polsce pojawia się rzadko, a jej sporadyczne naloty odnotowywano prawdopodobnie już od XI wieku. Ostatnie udokumentowane przypadki jej pojawienia się na obszarze kraju zanotowano w okolicy Kozienic w 1967 r. Szarańcza wędrowna jest oligofagiem żywiącym  się głównie trawami. Żyje w fazie samotnej lub stadnej, w której migruje w ogromnych skupiskach, składających się z milionów osobników, odbywając dalekie wędrówki na północ i pokonując dystans do 2 tys. km. Przy sprzyjających warunkach pojawia się nawet w Sztokholmie i Permie. Przemieszczające się gromady szarańczy wędrownej wyrządzały dawniej ogromne straty, pożerając całe uprawy zbóż w miejscach postoju.

Szarańcza pustynna, Schistocerca gregaria osiąga do 60 mm dł. i charakteryzuje się zmiennym ubarwieniem, zazwyczaj jednak brązowym z żółtymi plamami, a swoją ciemną pigmentację zawdzięcza europeptydowi Corazonin. Od szarańczy wędrownej różni się obecnością wyrostka na przedtułowiu. Jej zasięg rozciąga się od zachodniej Afryki do Indii, ale obserwowana była także na niektórych wyspach Japońskich, m.in. na Hokkaido. Występuje zwykle na stepach, sawannach, terenach uprawnych. Schistocerca gregaria jest jednym z najlepiej zbadanych gatunków owadów, o czym świadczy choćby 2 798 publikacji ujętych tylko na liście „Web of Science” z lat 1900-2020, a wśród nich ponad 200 artykułów dotyczących różnych aspektów samego tylko jej polifenizmu. Cykl życiowy tego gatunku, podobnie jak innych szarańczaków reprezentujących owady hemimetaboliczne (przeobrażenie niekompletne, bez stadium poczwarki), składa się z trzech etapów: jaja, nimfy (1-5 stadiów rosnących i liniejących) oraz oskrzydlonej formy dorosłej (imago), która już nie rośnie, ani nie linieje. Po kopulacji samice wybierają względnie wilgotne i miękkie, piaszczyste gleby, do których za pomocą dość długiego pokładełka składają jaja zgrupowane w pienistych pakietach, tzw. ootheca (zewnętrzna warstwa osłaniająca pakiet jaj). A więc już na początku rozwoju embriony rozwijające się w jajach są u tego gatunku szarańczy bardzo dobrze zabezpieczone. Rozwój młodocianych osobników (nimf) może trwać od 2 do 4 tygodni, kiedy pożywienia jest dostępne, pogoda ciepła i deszczowa, a gleba wilgotna. Ale może też zająć aż 6 miesięcy, jeśli warunki są niesprzyjające: brak wystarczającego pokarmu i susza lub zbyt niska temperatura. Szarańcza pustynna jest polifagiem (wielożercą) zdolnym skonsumować  dziennie pokarm o wadze równej swojej masie ciała (2 g). Mogą nim być wszystkie jedno- i dwuliścienne rośliny znajdujące się w okresie wegetacyjnym, włączając w to zboża i inne rośliny uprawne, a także dziko rosnące. Posiada też znakomicie rozwinięty system wydalniczy, nie dość, że ma ponad 200 cewek Malpighiego, to jeszcze osmoregulację wspomaga dodatkowo pierwszy odcinek (ileum) jelita tylnego. Posiada też wiele endosymbiontów uczestniczących w produkcji różnorodnych związków chemicznych ułatwiających jej rozwój i rozmnażanie się oraz zmianę behawioru. Mikroflora jej jelita produkuje związki fenolowe wpływające na społeczne zachowania się tych owadów. Niektóre produkty metabolizmu jej symbiotycznych bakterii są niezbędne do produkcji feromonów agregacyjnych ugruntowujących dojrzewanie fazy gromadnej (stadnej) osobników. Dorosłe szarańcze potrafią świetnie latać i intensywnie szybować. Szarańcza pustynna stosuje także alternatywny lot wytwarzający ciepło wraz z szybowaniem, co umożliwia chłodzenie i wytrzymywanie wysokich temperatur. Potrafi bardzo szybko migrować w gromadach liczących do 50 miliardów osobników i dziennie jest w stanie przemieścić się na odległość do 200 kilometrów. Najwyraźniej, tak świetnie rozwinięta zdolność oraz tendencja jej lotności jest przystosowaniem do migracji na duże odległości, czyli rodzajem migracji adaptacyjnej w celu wykorzystania przejściowych, sprzyjających warunków w suchych regionach. Podobnie jak inne pokrewne gatunki szarańczy, szarańcza pustynna charakteryzuje się niezwykłym polifenizmem fazowym, posiada dwoistą naturę i może przechodzić pomiędzy dwoma skrajnymi fazami, określanymi jako samotnicza (samotna, solitarna) i gromadna (stadna, agregacyjna, skupiskowa, migracyjna, wędrowna), różniącymi się morfometrią, kolorem i zachowaniem. Przed rozpoczęciem pory deszczowej, przy niskim zagęszczeniu osobników młoda szarańcza (skaczące lub chodzące nimfy) rozwija się w fazę samotną, formę osiadłą, zwykle dość spokojną i niezbyt towarzyską, o nocnym trybie życia, z charakterystycznym jednolitym jasnozielonym ubarwieniem. U tej formy samotnej dorosłe (imagine) są względnie dużych rozmiarów z wyraźnym grzebieniem goleni i większym udem tylnej pary odnóży w stosunku do ciała i skrzydeł niż u formy gromadnej. Forma osiadła ta nie jest groźna, nie stanowi zagrożenia dla upraw i niczym specjalnym się nie wyróżnia.

Co jednak sprawia, że na ogół spokojny owad (forma osiadła) zmienia się w groźnego niszczyciela roślin, w tym cennych upraw człowieka? Na przemianę samotnej, osiadłej formy szarańczy w migrującą, agresywną formę wędrowną, wpływa głównie wzrost zagęszczenie populacji wynikający ze zmian warunków środowiskowych. Wraz z nadejściem pory deszczowej wrasta znacznie suma opadów, w wyniku czego następuje bujny rozwój roślinności. Ta obfitość pokarmu stymuluje spokojne, osiadłe formy szarańczy do gwałtownego rozmnażania się i wzrostu zagęszczenia, indukowanego w naturze wysoką przeżywalnością embrionów w jajach i młodych nimf. Z czasem przybywa coraz więcej osobników i szybko ogałacane są okoliczne poletka z roślin. Kurczące się zasoby pokarmowe powodują, że mało towarzyskie owady organizują się w duże grupy i coraz częściej się dotykają, zmieniając swoją formę z osiadłej na gromadną, co przejawia się zmianą ubarwienia, tempem rozmnażania się i zachowania. Inicjują to przekazywane nawzajem feromony agregacyjne oraz wzajemne pocieranie się osobników, za co odpowiada zespół aż 500 genów. Pod wpływem feromonów i wzajemnego ocierania się osobników następuje znaczny wzrost poziomu serotoniny w tkankach szarańczy, co z kolei inicjuje sam proces przemian realizowanych przez geny. Okazało się np., że forma stadna ma 3 razy większe stężenie serotoniny w tkankach w porównaniu z formą osiadłą. Serotonina jest więc jednym z czynników inicjujących te przemiany. To za sprawą tego hormonu szarańcza pustynna nabiera bojowych barw oraz apetytu i kiedy rusza w poszukiwaniu pożywienia, nic nie jest w stanie jej powstrzymać. O ile zablokuje się u niej chemicznie działanie serotoniny, to pomimo wydzielania feromonów i pocierania się osobników, nie dojdzie do przemiany w formę migrująca. Z kolei podanie związków o działaniu podobnym jak serotonina szybko inicjuje przemianę. Być może to odkrycie pozwoli w przyszłości na opanowanie plagi szarańczy jeszcze zanim ta się pojawi, poprzez stosowanie specjalnych środków chemicznych, blokujących działanie serotoniny. Następują więc u szarańczy stopniowe zmiany. Ciemno  ubarwiona nimfa z silniejszymi mięśniami rozwija się w mniejszą formę migrującą szarańczy, z krótszym udem tylnego odnóża i żółto-czarnym pasiastym ubarwieniu, która jest aktywna w ciągu dnia. Pomimo tego, że jest to ten sam gatunek, obie formy tak bardzo się od siebie różnią od siebie, że aż do 1921 r. uznawane były za osobne gatunki. Gromadzenie się szarańczy jest jednym z najbardziej spektakularnych przykładów polifenizmu - transformacji z fazy samotniczej młodej szarańczy w fazę  gromadną (stadną). Pośrednie morfologie występują w stanach przejściowych podczas transformacji z formy solitarnej w agregacyjną lub odwrotnie. Najbardziej rzucającą się w oczy różnicą jest jednak zachowanie szarańczy. Samotne owady zwykle unikają się nawzajem. Podejmowane są jednak skoordynowane nocne ruchy migracyjne, które ostatecznie prowadzą do agregacji (skupiania się) w jednym lub kilku miejscach osobników gromadnych, które zwykle tworzą ogromne i mobilne chmary. Ta behawioralna przemiana jest indukowana przez masowe gromadzenie się. Można to eksperymentalnie wykazać poprzez rozdzielenie jednego pakietu jaj szarańczy na dwie grupy: 1) wychowywane przy niskim zagęszczeniu potomstwo indukuje rozwój samotnych osobników  szarańczy i 2) ich rodzeństwo hodowane w zatłoczonych warunkach rozwija się w stadne osobniki szarańczy. Rozmnażanie się szarańczy, wzrost zagęszczenie populacji, agregacja i tworzenie się chmar jest efektem integracji kilku sygnałów, w tym wzroku, zapachu i dotyku, być może głównie poprzez kutikularne (oskórkowe) węglowodory działające jak feromony startera kontaktowego, które są wykrywane przez receptory zapachowe dostrojone do związków feromonowych. Dlatego są one nazywane receptorami feromonowymi i usytuowane są na głaszczkach wargowych i szczękowych aparatu gębowego (narządy gębowe). W efekcie prowadzi to do zmian hormonalnych i neuroendokrynnych (ekdysteroidów) związanych z transformacją rozwojową. W sprzyjających warunkach środowiskowych i po masowym rozmnażaniu się owady w fazie stadnej gromadzą się i tworzą olbrzymie migrujące chmary, co sprawia, że szarańcza pustynna, Schistocerca gregaria jest jednym z najgroźniejszych szkodników upraw i jednym z najbardziej niszczycielskich gatunków szarańczy, uznanych za zagrożenie w wielu krajach Afryki (głównie A. Wschodniej) i Azji Zachodniej. Plagi populacji tego gatunku mogą spowodować utratę plonów nawet w 100%.

Nieco z historii plag szarańczy

Problemy z szarańczą pustynną, Schistocerca gregaria w Afryce i Azji są znane od czasów starożytnych, a kolejne plagi pojawiały się wielokrotnie w różnych okresach historii. Dla przykładu, masowe naloty tego gatunku w pustynnym środowisku Lewantu (dzisiejsze: Palestyna, Liban) miały miejsce w latach 1865, 1892, 1899 i 1904. Jednakże plaga z 1915 r. była tak niezwykle obfita, że dotknęła wyjątkowo duży obszar i trwała od lutego do października 1915 r. W maju tego roku plaga sięgnęła Aleksandrii, a w lipcu dotarła do Sudanu i dzisiejszego Chartumu. Nimfy i dorosłe owady pożerały po drodze całą roślinność, dziką i uprawną, a nawet ule wraz z samymi pszczołami. Drzewa były ogołacane w ciągu kilku minut. Owady dostawały się też do domostw, zalegały na ulicach miast, utrudniając codzienne życie. W Bejrucie np. na dwa dni przerwano dostawy wody, aby oczyścić zbiorniki z zalegających insektów. Świadkowie tej plagi mówili, że „nie można było jej porównać z niczym, co widzieli za życia” i że była to klęska „biblijnych rozmiarów”. Owady określano też jako „armia Allaha”. Mówiono, że plaga ta „zaćmiewa Słońce”. Według pamiętników, przelot chmary szarańczy nad miastami potrafił zająć dwie godziny. Panowało wówczas „zaćmienie słońca” i poczucie bezradności. Chmary bezskrzydłych nimf pełzły po ziemi niczym „strumienie“ i u niektórych osób wywoływały objawy choroby lokomocyjnej. Rok 1915 mieszkańcy tego regionu wspominali potem jako „rok szarańczy” (ar.: Am al-Jarad). Pomimo starań, plaga odbiła się poważnie na dostępności produktów żywnościowych w tym regionie. Co prawda, wówczas zboża zostały już zebrane (straty rzędu 10%), jednak nalot trafił na okres zbiorów owoców i warzyw (morel, arbuzów, ogórków melonów, pomidorów, fig, kukurydzy, oliwek). Tylko nieliczne sady i gaje uniknęły zniszczeń, tam straty sięgały 80%. Szczególnie brakowało oliwy, jednego z podstawowych produktów regionu, a wino stało się towarem luksusowym. Wiele towarów było racjonowanych. Trwała wówczas także brytyjsko-francuska blokada morska. Ceny żywności drastycznie wzrosły, pogarszając jeszcze bardziej wojenną sytuację zaopatrzeniową, np. cena worka mąki (ok. 25 kg) sięgała wówczas 15 USD, czyli ponad 360 USD według wartości z 2018 r. Ziemniaki kosztowały ponad 6 razy więcej niż normalnie. Cukier i benzyna były trudne do kupienia. Już w kwietniu 2015 r. donoszono o licznych przypadkach śmierci głodowej. Donoszono też o przypadkach kanibalizmu, a w Jerozolimie wybuchła epidemia cholery. Splot tych ówczesnych zdarzeń był źródłem klęski głodu w Wielkiej Syrii w latach 1915–1918.

Afrykanie pamiętają też doskonale 1954 rok, kiedy to przez Etiopię przeszła podobna do obecnej plaga szarańczy, która zniszczyła praktycznie wszystko co się dało zjeść, a to, co zostało, unicestwiła następnie susza. Potem, przez kolejny rok, cały kraj cierpiał z powodu głodu.

Duży obszar plaga szarańczy pustynnej objęła także w latach 1987-1988. Rozpoczęła się ona w 1986 r. i szybko rozwinęła w 1987 r. w krajach Sahelu, docierając do północno-zachodniej Afryki. Na początku 1988 r. rozszerzyła swój zasięg w Afryce Północnej, Sahelu, Sudanie, na Bliskim Wschodzie, w południowo-wschodniej Azji, a w październiku 1988 r. chmary przekroczyły Atlantyk i dotarły aż na Karaiby. Plaga ta drastycznie spadła w ostatnim kwartale 1988 r., a w marca 1989 r. przestała istnieć. Ludzie z regionów objętych plagą teraz obawiają się powtórki tego co już było w historii i starają się robić jednocześnie wszystko co mogą, by przepędzić owady z pól, choć z niewielkim skutkiem, gdyż szarańczy, niestety, jest zbyt dużo w jednym czasie i jednym miejscu.

Badania ostatnich znanych nagłych wzrostów liczebności wzmacniają teorię, że tak ogromne nagromadzenie szarańczy powstaje raczej z populacji o początkowej niskiej gęstości niż z utrzymywania się kryptycznie rozwijających się populacji. Spadek liczebności plagi był prawdopodobnie przypisywany skumulowanemu efektowi działań kontrolnych w połączeniu z naturalnymi czynnikami środowiskowymi, jakimi było nastanie suszy. Obecne zapobieganie nowym plagom szarańczy pustynnej jest znacznie trudniejsze z powodu ograniczenia stosowania insektycydów, np. dieldryny, co stwarza poważne problemy techniczne, logistyczne i finansowe. Ponadto opryski pestycydami są skuteczne z samego rana, tylko wtedy, gdy owady są na ziemi. Niestety obecnie o tej porze często pada, co powoduje, że nie da się ich przeprowadzić. Do tego, owady potrafią wznieść się nawet na kilometr ponad ziemię, szybować i zagrażać nisko lecącym samolotom, wejść do nich i nawet je uszkadzać. A co najgorsze, zarówno Etiopia, jak i Kenia mają odpowiednio zaledwie trzy i pięć samolotów do odprysków. Sytuacja jest szczególnie trudna w Sudanie Południowym i Somalii, dokąd rozprzestrzenia się szarańcza. Sudan Płd. przez kilka ostatnich lat zmagał z klęską głodu związaną z konfliktem wewnętrznym. Teraz powoli wychodzi z wojny, jednak plaga szarańczy może ponownie doprowadzić do dramatycznej sytuacji. Somalia jest jednym z najbardziej ubogich i niebezpiecznych miejsc na świecie, część terytorium jest pod kontrolą islamistycznej milicji Asz-Szabab, co może utrudnić lub uniemożliwić walkę z szarańczą.

Skąd aż tyle szarańczy obecnie w Afryce?

Jedną z przyczyn tak nadmiernego obecnie rozrastania się populacji szarańczy pustynnej w Afryce Wschodniej jest wynik sytuacji pogodowej w ostatnich dwóch latach. Zaczęło się to w maju 2018 r., kiedy cyklon pojawił się nad pustyniami Jemenu, Omanu i Arabii Saudyjskiej. Deszcz, który jest tam rzadkością, spowodował niespodziewany przyrost roślinności - pokarmu dla szarańczy pustynnej, a mokra i ciepła pogoda wraz z miękką i wilgotną piaszczystą glebą sprzyjały jej rozmnażaniu się. Stworzyły to niemal idealne warunki dla rozwoju szarańczy, która zaczęła rozmnażać w zawrotnym tempie. Jej populacja z pewnością by się zmniejszyła gdyby z nadeszła kolejna susza, co zwykle tak bywa w tamtych rejonach. Jednakże w październiku 2018 r. pojawił się kolejny cyklon, kolejne deszcze, co spowodowało, że warunki siedliskowe były znakomite, a pokarm wciąż dostępny dla tych owadów. Wcześniej cyklony w tym rejonie pojawiały się raz na kilka lat, może nawet dekadę, a nie kilka razy w roku, jak to jest obecnie. Klimatolodzy tłumaczą, że przyczyną tych anomalii jest nadmierne nagrzewanie się wód Oceanu Indyjskiego, co doprowadziło do rekordowych opadów pod koniec 2019 r. we Wschodniej Afryce i podtrzymywania wręcz idealnych warunków do rozwoju szarańczy. W ciągu sześciu miesięcy populacja szarańczy pustynnej wzrosła aż 8 tysięcy razy. Dodatkowo, regionalne konflikty utrudniały robienie oprysków, a także kolejny cyklon, spowodowały, że nastąpił ogromny rozrost liczebności, agresji i siły tych owadów, które w grudniu 2019 r. dotarły do Kenii. Szybkość rozprzestrzeniania się szarańczy oraz skala szkód przekracza wszelkie normy, a opanowanie sytuacji przekracza możliwości tamtejszych władz krajowych i lokalnych. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oszacowała, że jeśli opryski nie zostaną przeprowadzone przed kolejnymi deszczami, których należy spodziewać się na początku marca 2020 r., to liczebność obecnej populacji tego szkodnika może w tym roku wzrosnąć nawet 500 razy. Zaapelowała także do swoich państw członkowskich o wsparcie finansowe, które zostanie przeznaczone na pomoc humanitarną i opryskiwanie pól.

Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania przeciw szarańczy i nie uda się opanować tej plagi, to w tym roku w Afryce Wschodniej może dojść do katastrofy, gdyż głód dotknie dziesiątki milionów osób, a z jego powodu powstaną także dodatkowe problemy i przedstawione wcześniej przykłady historyczne mogą się powtórzyć.

dr hab. Stanisław Knutelski

Zobacz także:

Plaga szarańczy w Afryce. Część II - skutki

 

Polecamy również
Kolejna tajemnica bakterii rozwikłana
Tydzień mózgu 2020 ONLINE
Co słyszą rośliny?
Mózg w słoiku – wywiad z prof. Piotrem Winkielmanem