Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Nawigacja Nawigacja

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Ameryka w głowach Polaków

Ameryka w głowach Polaków

Pewexy, reglamentowana Pepsi-Cola, hip-hop, „Rambo” na kasecie VHS – to miejsca, przedmioty i obrazy, które kształtowały nasze wyobrażenia o Ameryce. O nich rozmawiamy z dr Jolantą Szymkowską-Bartyzel, amerykanistką z UJ.

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

Prezentujemy obszerne fragmenty wywiadu. Cały wywiad do pobrania

 

Piotr Żabicki: Cofnijmy się do lat 80. Pamiętasz Pewexy?

Dr Jolanta Szymkowska-Bartyzel: Pewnie. Tak samo jak wciąż pamiętają je miliony Polaków. Pewex zajmuje istotne miejsce w naszej pamięci. Był jak enklawa różnorodności wśród codziennej szarości. Te sklepy i towary w nich dostępne skupiały wiele naszych pragnień i marzeń. Same sklepy w polskim krajobrazie tamtych lat były obiektami zupełnie z innego świata. Inne niż reszta, kolorowe, pachnące, pełne dóbr zupełnie niezwykłych. Pamięć Polaków dotycząca Pewexów jest bardzo trwała. Ludzie do dziś pamiętają zapach tych sklepów, po latach potrafią odtworzyć dokładny odcień i krój zakupionej tam upragnionej bluzeczki czy smak gumy do żucia.

Upragniony łyk Ameryki. Polska, lata 70.
Zdjęcie: media2.pl/reklama-pr/94250-Coca-Cola-w-Polsce-konczy-40-lat.html

Musiał być też wtedy inspiracją, zachętą do głębszego poznania tych innych, bajkowych krain?

Pewexy rozbudzały nasze aspiracje i tęsknotę za lepszym światem, a w efekcie stały się, paradoksalnie – bo przecież były narzędziem rządzących, motywatorem do walki z systemem. W gruncie rzeczy, jak dziś o tym myślę, to mimo wszystko wizyty w Pewexach były upokarzające. Najczęściej stać nas było na bardzo niewiele, na większość towarów patrzyliśmy z pożądaniem i przekonaniem, że i tak ich nigdy mieć nie będziemy.

Zaczęliśmy od Pewexów, ale temat naszej rozmowy jest szerszy – to różnorodne wyobrażenia tamtego, zachodniego świata, szczególnie wizje Ameryki, w głowach Polaków. Piszesz o tym w "Naszej Ameryce wyobrażonej" (2015, Księgarnia Akademicka).

Zaczynam od międzywojnia. Ten okres oraz pierwsze niemal dwie dekady po 1989 roku miały wiele wspólnego, bo też sytuacja społeczno-ekonomiczna była bardzo podobna. Kraj po latach zapóźnienia nadrabiał zaległości, również w kwestiach kulturowo-obyczajowych. Wtedy amerykańska kultura popularna inspirowała, dostarczała wzorców, pokazywała jak wygląda nowoczesne społeczeństwo, jakie role społeczne pełnią w nim kobiety i mężczyźni etc. W okresie PRL-u te wyobrażenie Ameryki jako nowoczesnego, bogatego kraju, w którym każdy może odnieść sukces, również były żywe. Dodatkowo istotne były wyobrażenia Ameryki jako kraju demokratycznego, szanującego wolności obywatelskie – wolność słowa, wolności obyczajowe.

Pod koniec lat 70. Maciej Szczepański, demiurg gierkowskiej propagandy sukcesu, sprowadził do Polski pierwsze magnetowidy, które wraz odpowiednim zestawem filmów, prawie wyłącznie amerykańskich, rozprowadzono wśród partyjnych dygnitarzy.

 

(...)

Piszesz, że w latach 90. „amerykańska kultura popularna odegrała kluczową rolę społeczną, przyjmując funkcję bufora łagodzącego transformacyjne zmiany”. Dla mnie to teza odważna?

Bufor łagodzi siłę uderzenia, amerykańska kultura popularna łagodziła szok, którym była transformacyjna rzeczywistość. Czy bez obrazów, które pokazywały nam jak wygląda Zachód i społeczeństwo kapitalistyczne nie bylibyśmy trochę tak jak bohater Allenowskiego Śpiocha, który budzi się po 200 latach w świecie, którego kompletnie nie zna i nie rozumie. Wiadomo nie od dziś, że rozrywka jest wehikułem ideologii i że spełnia rolę indoktrynacyjną i edukacyjną. Dzięki tekstom amerykańskiej kultury popularnej wiedzieliśmy jak ten inny, nowy dla nas świat wygląda i dlatego łatwiej nam było przyjąć nowe role społeczne, styl życia, nowe wartości. Ten fikcyjny świat, który oglądaliśmy w amerykańskich filmach czy serialach wyznaczał też nasze aspiracje, napędzał nasze pragnienia, cele do których dążyliśmy.

Czym więc jest teraz Ameryka w naszej wyobraźni? Może spróbujmy znaleźć odpowiedź, skupiając się na kinie. Czy porównanie Gwiezdnych Wojen, House of Cards, Big Bang Theory, Przyjaciół oraz innych filmów i seriali stwarza szansę na wyciągnięcie jakichś fundamentalnych wniosków?

Pewne stałe, niezmienne elementy tych wyobrażeń krążą wokół bogactwa, krajobrazowo- geograficznego piękna Stanów, także nowoczesności. Ale bez wątpienia w wielu tych tekstach pojawia się już inny obraz Ameryki, obraz i przesłanie nie tak spójne oraz jasne i w moim pojęciu nie bardzo sprzyjające tworzeniu mitów. To Ameryka bardziej złożona i skomplikowana, Ameryka niejednoznacznych bohaterów, ponurych sekretów, relatywizmu moralnego. To nie jest już Ameryka moralnej pewności, w której bohaterowie grani przez Clinta Eastwooda czy Gary’ego Coopera wymierzą sprawiedliwość i zaprowadzą porządek. W efekcie i nasze wyobrażenia na temat Ameryki stają się mniej jednoznaczne, mniej ideologicznie nośne i w efekcie mniej sprawcze.

Pobierz i przeczytaj cały wywiad

------------------------------------------

Dr Jolanta Szymkowska-Bartyzel – w Instytucie Amerykanistyki i Studiów Polonijnych przygotowała rozprawę doktorską poświęconą amerykańskim mitom i motywom kulturowym oraz ich wykorzystaniu w telewizyjnych tekstach reklamowych. Tematowi wpływy amerykańskiej kultury popularnej w Polsce poświęciła liczne artykuły oraz wykłady gościnne i zajęcia zrealizowane na uniwersytetach w Vaxjo, Pradze oraz w Kownie. Współorganizatorka przedsięwzięć promujących kulturę amerykańską: wystawy "American Dream" w Muzeum Narodowym w Krakowie (2009), wystawy fotograficzne z wypraw naukowych do USA – 2010 i 2012. Więcej>>

rozmawiał Piotr Żabicki – redaktor strony naukowej UJ: www.nauka.uj.edu.pl

Polecamy również
Autonomiczny samochód wjechał w grupę przechodniów. Są ofiary
Ta dziwna miłość. Putin i Rosjanie