Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nauki ścisłe

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Deszczowy czerwiec 2020, czyli co z tym latem?

Deszczowy czerwiec 2020, czyli co z tym latem?

Pogoda w czerwcu nie rozpieszcza – deszcze, chłodny wiatr i ciągłe zachmurzenie niejednego zmuszają do założenia ciepłego swetra albo włączenia chociaż na chwilę ogrzewania w domu. Co się dzieje z warunkami atmosferycznymi? Dlaczego początek lata 2020 tak różni się od naszych oczekiwań? W jaki sposób powiązać te fakty z suszą i zmianami klimatycznymi? Na wszystkie te pytania odpowiadają prof. Anita Bokwa i prof. Zbigniew Ustrnul z Zakładu Klimatologii Wydziału Geografii i Geologii UJ.

Warunki pogodowe jakich doświadczamy każdego dnia są kształtowane przez wiele czynników, ale niektóre z nich są niezmienne, np. położenie danego miejsca na określonej wysokości nad poziom morza, inne zmieniają się powoli, np. wysokość Słońca nad horyzontem w sposób zauważalny zmienia się nie tyle z dnia na dzień co z miesiąca na miesiąc, a są też takie które zmieniają się w sposób ciągły i do nich należy cyrkulacja atmosferyczna. To, jaka pogoda jest w danej chwili np. w Krakowie, Warszawie czy Gdańsku zależy przede wszystkim od tego, jak nad Europą i Atlantykiem są rozmieszczone ośrodki baryczne (wyżowe i niżowe). Decydują one bowiem o tym gdzie występuje jakie ciśnienie atmosferyczne, a różnice tego ciśnienia wprawiają powietrze w ruch, co powoduje, że np. do Polski napływają masy powietrza albo znad północnego Atlantyku, albo znad Morza Czarnego czy północnej Afryki. W zależności od tego, jaka masa powietrza do nas dociera (np. chłodna i wilgotna czy sucha i ciepła) – taką pogodę przynosi. 

W maju (zwłaszcza na jego początku i pod koniec) doświadczaliśmy napływu zimnych arktycznych mas powietrza z północy, kierowanych do nas przez ośrodki wyżowe nad Europą północną, przy równoczesnym oddziaływaniu układów niżowych zalegających na wschodzie Europy. W Tatrach pojawił się śnieg, a na terenach niżej położonych temperatura maksymalna w ciągu dnia nie przekraczała 20°C. Następnie od pierwszych dni czerwca mieliśmy napływ powietrza polarnego morskiego, czyli mas powietrza znad umiarkowanych szerokości geograficznych, znad obszaru północnego Atlantyku, które były do nas kierowane przez ośrodek niżowy z centrum nad Europą północno-zachodnią. Przez Polskę przechodziły fronty atmosferyczne, powodując znaczny wzrost zachmurzenia i opady. W drugim tygodniu czerwca nad Europą Środkową i Południowo-Wschodnią  zaczęły się tworzyć płytkie układy niżowe, powodując ciągły napływ ciepłych i wilgotnych mas powietrza znad rejonu Morza Czarnego. W tym samym czasie ośrodki wyżowe znad północy Europy kierowały do nas masy powietrza o całkiem odmiennych cechach - o dużo niższej temperaturze i wilgotności. Dlatego tego samego dnia w różnych regionach Polski pogoda była bardzo różna. Strefa kontaktu tych kontrastowych mas powietrza, czyli front atmosferyczny (w poszczególnych częściach kraju był to albo front chłodny albo ciepły, w zależności od kierunku przemieszczania się mas powietrza albo też tzw. strefa zbieżności) był przyczyną gwałtownych zjawisk atmosferycznych, np. burz, opadów nawalnych, czy silnego wiatru. 

Warto również wspomnieć o tym, że w wilgotnych i ciepłych masach powietrza, w warunkach letnich, czyli przy dużym dopływie promieniowania słonecznego, występuje silna konwekcja, czyli prądy wznoszące powietrza, co prowadzi do szybkiego rozwoju chmur i silnego rozwoju tych chmur w pionie, aż do wystąpienia chmur burzowych i samej burzy. Podsumowując: za dynamiczną pogodę z silnymi lokalnymi opadami atmosferycznymi oraz często burzami w ostatnich dniach odpowiadają przede wszystkim płytkie choć rozległe układy niżowe zalegające nad Europą Środkową oraz Południowo-Wschodnią. Powodują one napływ nad Polskę mas powietrza z sektora wschodniego lub północnego i tworzenie się dużego zachmurzenia oraz występowania intensywnych opadów atmosferycznych i burz, na ogół o charakterze przelotnym.

Czy można przewidzieć, jak długo jeszcze letnia pogoda nie będzie nam sprzyjała?

Polska leży w strefie klimatu przejściowego, o cechach zarówno oceanicznych, jak też kontynentalnych, co wiąże się m.in. z tym, że pogoda wykazuje bardzo dużą zmienność, podobnie jak cyrkulacja atmosferyczna nad Europą. Z tego powodu prognozy pogody wykazują relatywnie dobrą sprawdzalność dla krótkich okresów, do 2-3 dni natomiast przewidywania dla bardziej odległych terminów są obarczone ryzykiem dużego błędu. Warto także zaznaczyć, że klimat Polski charakteryzuje duża zmienność warunków pogodowych poszczególnych pór roku z roku na rok, czyli w danym roku możemy się spodziewać np. okresu letniego suchego i ciepłego z takim samym prawdopodobieństwem jak i lata zimnego i mokrego, albo ciepłego, ale deszczowego. Wszystkie te opcje (i wiele innych) są równie prawdopodobne i praktycznie niemożliwe do przewidzenia z dużym wyprzedzeniem czasowym. Najlepiej zatem przywyknąć do tego, że pogoda w Polsce nieustannie sprawia niespodzianki i być przygotowanym zawsze na każdą pogodę, pamiętając, że najważniejsza jest pogoda ducha, i że nie ma złej pogody a jedynie nieodpowiednia odzież.

Jak się ma chłodna pogoda czerwcowa do zmian klimatycznych i przewidywanej suszy?

Postępujące zmiany klimatu są faktem, ale jest to zagadnienie złożone, wieloaspektowe, a przy tym zróżnicowane regionalnie. Problem suszy w Polsce nie jest nowy, od dziesięcioleci hydrolodzy podnosili ten problem wielokrotnie i ostrzegali, że aby mu zaradzić konieczne są działania zaplanowane na wiele lat naprzód, znacznie dłużej niż trwa kadencja władz jakiegokolwiek szczebla. Skutki niedostatku takich działań widoczne są niestety prawie co roku i co roku ponosi się ogromne koszty związane np. z wypłatą odszkodowań dla rolników za straty z powodu suszy. To, ze akurat obecnie mamy kilka dni z deszczem nie powinno uśpić niczyjej czujności. Nawet gdyby całe lato było deszczowe w całym kraju - nie ma pewności czy wystarczyłoby to na odnowienie zasobów wód podziemnych, których deficyt narastał sukcesywnie od lat. Abyśmy mogli stawić czoła suszy z sukcesem konieczna jest kompleksowa gospodarka wodna, prowadzona tak na szczeblu krajowym, jak i regionalnym oraz lokalnym, gdyż na każdym z tych poziomów powinny być realizowane przedsięwzięcia o odmiennym charakterze. Musimy nauczyć się gromadzić wodę opadową wtedy kiedy ona się pojawia i bezpiecznie ją przechowywać aby można z niej korzystać w dłuższych okresach bezopadowych. Należy także pamiętać, że z punktu widzenia funkcjonowania środowiska przyrodniczego, w tym zasobów wodnych, inne jest oddziaływanie opadu burzowego, a inne słabego deszczu padającego cały dzień, nawet jeśli jeden i drugi dostarczy na dany teren tyle samo wody. W pierwszym przypadku większość wody, dostarczonej w dużej ilości, ale w krótkim czasie, po prostu spłynie po powierzchni i nie zasili wód podziemnych. W drugim przypadku mamy większą szansę na wsiąknięcie znacznej ilości wody w podłoże. Ważna jest też m.in. temperatura powietrza: jeśli opady występują jesienią lub zimą, kiedy temperatura jest relatywnie niska, to mniej wody paruje i więcej może wsiąknąć w podłoże, natomiast przy wysokiej temperaturze w lecie sporo wody zanim wsiąknie w podłoże może wrócić z powrotem do atmosfery poprzez parowanie, a ponadto poprzez ewapotranspiracje roślin. Gospodarka wodna powinna zatem być oparta na dobrym rozpoznaniu funkcjonowania środowiska kraju w różnych wymiarach przestrzennych, co pozwala zastosować najefektywniejsze sposoby ochrony zasobów wodnych.

 

Dr hab. Anita Bokwa, prof. UJ, Prof. dr hab. Zbigniew Ustrnul
Zakład Klimatologii
Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej
Wydział Geografii i Geologii UJ

 

-----

Grafiki: 
Powyżej
: Dane atmosferyczne za okres 23.05.2020-21.06.2020 - pomiar w Krakowie - meteoblue.com
Poniżej: Prognozowane anomalie temperatury na okres 10 dni (z dnia 31.05.2020) - climatereanalyzer.org

Polecamy również
Najdokładniejsze w historii obrazy młodego Wszechświata
Najdokładniejsze w historii obrazy młodego Wszechświata
Nobel 2020 z chemii za nożyczki genetyczne
Nobel 2020 z chemii za nożyczki genetyczne
Nobel z fizyki 2020: Czarne dziury i tajemnicze centrum Drogi Mlecznej
Nobel z fizyki 2020: Czarne dziury i tajemnicze centrum Drogi Mlecznej
Teoria kontra obserwacje rozbłysków gamma: narodziny nowych świec standardowych
Teoria kontra obserwacje rozbłysków gamma: narodziny nowych świec standardowych