Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nauki przyrodnicze

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

„Bogactwo martwych drzew"

„Bogactwo martwych drzew"

Puszcza Białowieska i związane z nią decyzje Ministra Środowiska od wielu tygodni rozpalają opinię publiczną w Polsce. Są jednak tylko „czubkiem góry lodowej", jaką jest sytuacja ochrony przyrody w naszym kraju.

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

15 kwietnia 2016 roku w Instytucie Nauk o Środowisku UJ w Krakowie odbył się panel dyskusyjny "Przyroda, większa niż Puszcza Białowieska", którego uczestnicy postawili sobie ambitne zadanie: uporządkowanie naszej wiedzy o obecnym stanie ochrony przyrody w Polsce, wskazanie jego najsłabszych stron oraz wymagających naprawy problemów. Dyskutowali naukowcy, profesjonaliści zajmujący się różnymi aspektami ochrony przyrody:  prof. January Weiner (Uniwersytet Jagielloński), prof. Jerzy Szwagrzyk (Uniwersytet Rolniczy), prof. Małgorzata Grodzińska-Jurczak (UJ), prof. Henryk Okarma (UJ, Polska Akademia Nauk ), dr hab. Nuria Selva Fernandez (PAN), Adam Wajrak (przyrodnik, dziennikarz) oraz dr Adam Siwek (Narodowy Instytut Dziedzictwa). "Po co chronić przyrodę?" – to pytanie o genezę problemu stanowiło nie tylko punkt wyjścia w dyskusji, ale także przewijało się w czasie jej trwania,  świadcząc o bardzo niejednoznacznych celach i wizerunku ochrony przyrody we współczesnej Polsce.

Pytania o przyrodę

Eksperci w trakcie spotkania "Przyroda, większa niż Puszcza Białowieska"

Jakimi motywacjami kierują się ludzie zajmujący się ochroną przyrodę? To pierwsza kwestia, która zabrzmiała w trakcie spotkania. Mogą być one związane z uzyskaniem konkretnych, materialnych zysków np. z żywności, turystyki, zasobów bioróżnorodności, zasobów genetycznych czy materiałów dla rolnictwa lub farmacji. Jest wśród nich również rola ochrony przyrody w naukach podstawowych oraz motywy abstrakcyjne. „Samo poznanie przyrody i jej trwanie staje się wartością nauk podstawowych, wartością nie mierzalną, jak doznania emocjonalne stanowiące inspirację dzieł kulturowych: malarstwa czy muzyki" - wyjaśniał ekolog, prof. Weiner. Jednak wszystkie te wartości motywujące do ochrony przyrody mogą być stosunkowo łatwo zanegowane i zastąpione korzyściami jedynie ekonomicznymi, bardzo często partykularnymi, a nie ogólnonarodowymi. Najważniejsze staje się wówczas wysokowydajne rolnictwo i przemysł, co skutkuje wielkoskalową ingerencją technologiczną w środowisko. Trzeba więc odpowiedzieć na kolejne pytania: Jaki system wartości obowiązuje w naszym społeczeństwie? Jak pogodzić konflikt dobra wspólnego (związanego z odległą perspektywą czasową) i dobra osobistego, nastawionego raczej na szybki zysk? Czy w ogóle chcemy chronić przyrodę, czy może czynić ją sobie poddaną? Przed czym mamy tą przyrodę chronić? 

Sprzeczne wizje, polityczne interesy

Odpowiadając na te pytania prof. Szwagrzyk najpierw zarysował perspektywę historyczną Europy, gdzie przyroda początkowo silna, dzika i niezdobyta, pod wpływem poznania i eksploatacji stała się słaba i uzależniona od opieki człowieka. Według prof. Szwagrzyka, to podporządkowanie przyrody człowiekowi zrodziło wiele sprzecznych wizji jej ochrony. I tak na przykład, dwie grupy deklarujące ochronę zasobów przyrodniczych: leśnicy oraz organizacje pozarządowe (NGO, później określani jako „ekolodzy") związane z ochroną przyrody, używają do tego celu nie tylko innych, ale wręcz sprzecznych ze sobą metod.

To podporządkowanie przyrody człowiekowi zrodziło wiele sprzecznych wizji jej ochrony.

Ważny głos podniósł, obecny na widowni dominikanin, brat Antoni Marczewski, który wskazał na słabość polskich ruchów ekologicznych i na brak jedności w tym środowisku, w przeciwieństwie do wspólnego stanowiska leśników czy też środowiska myśliwych. Zwrócił on także uwagę na polityczny charakter każdej dyskusji o ochronie przyrody w Polsce: opowiedzenie się po którejś stronie jest od razu traktowane jako deklaracja polityczna. Podkreślił również, że Kościół Katolicki popiera ekologię i ochronę przyrody w sposób zdecydowany i ponad podziałami politycznymi, czemu dał wyraz Papież Franciszek w ostatniej encyklice Laudato Si.

Czy jest miejsce na politykę w ochronie przyrody? Na przykładzie obecnej debaty na temat Puszczy Białowieskiej widać, że może ona tylko zaogniać spór. Polityka wypacza najbardziej podstawowe cele, jakie stawiamy sobie chroniąc przyrodę. To autentyczność przyrody, dzikość Puszczy Białowieskiej stanowiły o jej światowej i ponadczasowej wartości, dzięki której została ona wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – zaznaczył w swojej wypowiedzi dr Adam Siwek (Narodowy Instytut Dziedzictwa). To właśnie owo szeroko dyskutowane i niejednokrotnie krytykowane "bogactwo martwych drzew", jest obecnie wyłącznie elementem politycznej walki i jest wykorzystywane w politycznej przepychance. I to pomimo, że właśnie "bogactwo martwych drzew", jest najwyższą wartością Puszczy Białowieskiej (zapisaną explicite w deklaracji akcesyjnej Puszczy do listy UNESCO) - jednego z zaledwie 197 miejsc przyrodniczo szczególnie cennych na całym świecie.

Prawo i edukacja

Żubr w Puszczy Białowieskiej

Polski system prawny nie ułatwia rozwiązywania konfliktów wokół ochrony przyrody. Z wypowiedzi prof. Okarmy wyłonił się obraz systemu niespójnego, o niejasnej strukturze, ustaw wzajemnie sobie przeczących i rozwodnienia kompetencji związanego z brakiem centralnych decyzji. Profesor Okarma mocno podkreślił niski priorytet ochrony przyrody w Polsce, wyrażony przeniesieniem odpowiedzialności i decyzyjności na poziom gmin. A trzeba pamiętać, że przyroda jest dobrem narodowym, nie gminnym – wystarczy tylko wspomnieć, że wpisane jest to w nazwę jednej z metod ochrony, jaką są „parki narodowe". Skutkuje to najczęściej impasem decyzyjnym i brakiem jakichkolwiek spójnych działań. Nie jest to problem tylko polski, jest on typowy dla wielu krajów Europy. Prof. Fernandez podała przykład analogicznej sytuacji w Hiszpanii: rozczłonkowanie kraju na regiony autonomicznie decydujące o ochronie przyrody jest powodem braku jakichkolwiek skoordynowanych działań. Prof. Grodzińska-Jurczak podkreśliła zaś, że sprowadzając konflikty dotyczące ochrony przyrody do poziomu samorządów, szczególnie ważne staje się nie tyle ich rozwiązywanie, jak zarządzanie nimi. Dobrym przykładem jest unijny Program Natura 2000, który spotkał się z negatywnym przyjęciem w każdym kraju, w którym był wprowadzany. Mimo to jest to obecnie jedyny skuteczny system ochrony przyrody – zauważył dziennikarz i przyrodnik Adam Wajrak. Prof. Grodzińska-Jurczak zaznaczyła, że w przypadku Natura 2000 konflikty łagodzi się przez różne formy współuczestniczenia obywateli w zarządzaniu zasobami przyrody.

Aby zwykli obywatele mogli w sposób rozsądny wypowiadać się na tematy ochrony i zarządzania przyrodą konieczna jest jednak edukacja. Wywołany tematem kształcenia, mocno zabrzmiał komentarz Joanny Sulig, studentki UJ. Wyraziła ona opinię że nawet na Wydziale Biologii UJ ochrona przyrody jest uczona w sposób powierzchowny, brak jest specjalistycznych przedmiotów i przyrodników posiadających praktyczną wiedzę – i to tutaj studenci widzą miejsce, gdzie zmiany mogą pomóc podnieść świadomość ekologiczną przyszłych pokoleń.

Jaka jest więc ta jedna dobra strategia ochrony przyrody? Co i jak należy robić, by ochronę przyrody dobrze badać – i komunikować się ze społeczeństwem w sposób zapewniający zrozumienie intencji naukowców? Jak poprawić zaufanie do nauki, tak, aby głos badaczy był brany pod uwagę i respektowany? Spotkanie krakowskich ekologów i praktyków ochrony przyrody zrodziło więcej pytań niż odpowiedzi. Jedno jest pewne: przyroda to nasza wspólna odpowiedzialność, tylko odpowiednia kombinacja edukacji i sprawnych mechanizmów prawnych mogą pomóc w jej ochronie.

Polecamy również
Mikrobiom kopalnych koralowców
Mikrobiom kopalnych koralowców
Mózg w słoiku – wywiad z prof. Piotrem Winkielmanem
Mózg w słoiku – wywiad z prof. Piotrem Winkielmanem
Rośliny (nie)przyjazne pszczołom
Rośliny (nie)przyjazne pszczołom
COP24 - szczyt szczytów
COP24 - szczyt szczytów