Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nauki humanistyczne i społeczne

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Bez cenzury. Zapis życia sprzed wieków.

Bez cenzury. Zapis życia sprzed wieków.

Od 2006 roku dr Jarosław Źrałka wraz z Wiesławem Koszkulem kieruje badaniami archeologicznymi w ruinach starożytnego miasta Majów – Nakum. Dzięki jego pracom możemy dowiedzieć się między innymi, że Majowie… ozdabiali swe budynki wyszukanym graffiti.

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

 

Mariusz Kopiejka, Dział Promocji i Informacji UJ: Badania graffiti z ośrodka w Nakum prowadził Pan już w latach 1999-2001. Co spowodowało powrót do tej tematyki?

W 1999 roku wraz z Justyną Olko pojechaliśmy jako wolontariusze na wykopaliska do Gwatemali. Trafiliśmy do Nakum. Justyna zajęła się dokumentacją graffiti na ścianach budowli, a ja równocześnie z własnymi pracami dotyczącymi wykopów rabunkowych, pomagałem jej w dokumentowaniu badań.  Zaczęliśmy dokładniej przyglądać się temu zagadnieniu. Zbieraliśmy dane porównawcze, a w 2001 roku ukazał się w Meksyku pierwszy nasz tekst dotyczący graffiti. Następny został opublikowany w Niemczech rok później.

Polecamy
Jarosław Źrałka, „Pre-Columbian Maya Graffiti: context, dating and function", wyd. Alter

W 2006 roku rozpocząłem z Wiesławem Koszkulem własny, polski projekt w Nakum. W czasie badań odkryliśmy nowe graffiti. Również Bernard Hermes, wybitny badacz kultury Majów w Gwatemali, dokonał nowych odkryć. Odsłonił nieprawdopodobne, ogromne sceny narracyjne przedstawiające m.in. procesje w zrujnowanych budynkach pałacowych miasta Yaxha leżącego niedaleko Nakum.

Pomysł napisania książki o graffiti pojawił się około 2009 roku. Zdecydowałem się wrócić do tej tematyki, ale tym razem chciałem ukazać ją szeroko. Moim celem było ujęcie zjawiska graffiti w bardzo różnorodnym kontekście - porównanie graffiti Majów z przykładami rzymskimi, greckimi, egipskimi, a nawet twórczością współczesną. Książka zaczyna się niechronologicznie.  Wychodzę od próby definicji graffiti i staram się wyjaśnić, czym jest ta forma we współczesnym ruchu graffiti writing i street art. Potem przedstawiam jak graffiti funkcjonuje w innych kulturach, aby na końcu skupić się na przykładach z Ameryki Środkowej.

Ciekawe? Przeczytaj także: Najpopularniejsze nasze teksty o nauce - 2017

Wyrazić siebie

Co zatem określamy mianem graffiti?

Tym, co powodowało ludźmi wykonującymi graffiti, była chęć autoekspresji. W większości wypadków graffiti wykonali ludzie, którzy nie mieli zdolności artystycznych, ale czuli potrzebę wyrażenia swoich emocji.

Pomimo dyskusji w środowisku znawców kultury Majów nad tym czy za graffiti można uznać wyłącznie przedstawienia ryte na ścianach czy także te malowane, dla mnie w definicji najważniejszy jest nie tyle sam materiał i technika, ale kontekst. Zamierzeniem twórców budynków nie było dekorowanie ich ścian przy pomocy graffiti, obojętnie rytymi czy malowanymi przedstawieniami. Graffiti na ścianach to ilustracje, które pojawiają się tam wtórnie, także wbrew woli właścicieli lub zarządzających danym budynkiem. Dotyczy to czasów zamierzchłych, jak i współczesnych.

Czyli możemy śmiało wyobrazić sobie, że ściana majańskiej budowla nie była wolna od ilustracji?

Tak oczywiście, ale musze podkreślić, że nasze badania dotyczą przedstawień znajdujących się we wnętrzu budowli. Niemal wszystkie graffiti, nad którymi pracowaliśmy, 98 – 99% przypadków, zdobi właśnie ściany wewnętrzne. Wydaje się, że większość budynków miała też graffiti na ścianach zewnętrznych, ale ze względu na warunki klimatyczne, takie przykłady prawie w ogóle się nie zachowały. Znaleźliśmy także graffiti wykonane na posadzkach i pozornych sklepieniach.

Czy odkryte graffiti można uznać za sztukę, przejawy osobistego zapisu, twórczość powstającą na zamówienie, a może akty wandalizmu? To pytanie, które z pewnością pojawia się w głowie każdego, kto widział bazgroły na murach naszych miast.

Uważam, że tym, co powodowało ludźmi wykonującymi graffiti, była chęć autoekspresji. W większości wypadków graffiti wykonali ludzie, którzy nie mieli ani przygotowania ani zdolności artystycznych, ale czuli potrzebę wyrażenia swoich emocji. Znajdujemy dużo przedstawień ludzkich głów i twarzy, być może są to wyobrażenia ludzi, którzy te graffiti wykonywali albo tych, których znali.

Czy taka działalność była sankcjonowana?  Moim zdaniem, podobnie jak i innych badaczy (m.in., Helen Webster, George Andrewsa i innych), autorami graffiti byli w większości przypadków mieszkańcy tych budowli, w których się one pojawiają. Część graffiti znajduje się w świątyniach: czy ktoś pozwalał na ich wykonanie? Patrząc np. na starożytny Egipt, znajdziemy wiele przykładów graffiti wykonywanych w świątyniach. Nawet w średniowiecznej i nowożytnej Europie znane są przykłady miejsc świętych, w których wykonano graffiti, będące wedle rozpoznania badaczy, aktem modlitwy. W angielskich kościołach możemy spotkać się z takimi zapisami jak „God help me", w Kijowie znajdziemy zapisy „Panie pomóż swemu słudze". We Włoszech jest kapliczka, gdzie na malowanych postaciach świętych wierni wyryli różne napisy odnoszące się do klęsk naturalnych, które dotknęły lokalną społeczność. Graffiti te interpretowane są dziś jako zabieg tzw. fighting the fear. Ludzie pisząc na ścianach pokrytych malowidłami z przedstawieniami świętych (zwłaszcza św. Sebastiana, patrona chorych, który chronił ludzi przez zarazami) wchodzili z nimi w symboliczną interakcję – dziękowali im za różne rzeczy i prosili by uchronili ich od nieszczęść i klęsk. Nie wiem czy można przełożyć te wzorce bezpośrednio do kultur prekolumbijskich, ale część scen ze świątyń Majów może być uznanych za akt dewocji, formy modlitwy. Możliwe, że były to graffiti wykonywane przez ludzi obsługujących świątynię, jako że nawiązują do spraw rytualnych, przedstawiają na przykład procesje. Musimy jednak być ostrożni, definiując te graffiti przez pryzmat dzisiejszych pojęć.

Czy graffiti Majów miało także znaczenie użytkowe, a może było wyłącznie zapisem przeżyć wewnętrznych?

W rozdziale poświęconym funkcji graffiti starałem się testować różne tezy. Funkcja autoekspresji jest jedną z najważniejszych, ale część graffiti stanowią np. ryte w podłodze plansze do bardzo popularnej w Mezoameryce gry – patolli. Sama gra miała znaczenie rytualne, ale w wypadku, o którym mówimy, funkcja graffiti byłaby czysto praktyczna – wyznaczenie pola gry.

W publikacjach Davida Lewisa-Williamsa i Thomasa Dowsona znajdziemy tezę, że sztuka naskalna (m.in. malowidła z Lascaux) jest odbiciem praktyk szamanistycznych, zapisem transu. Badania naukowe potwierdzają, że ludzie wprowadzając się w trans, przechodzą przez trzy etapy. Podczas jednego z nich doznają tzw. zjawisk entoptycznych – widzą figury geometryczne i wzory, które potem przekształcają się w różne symbole. W najgłębszej fazie transu jest taki moment, kiedy człowiekowi wydaje się, że szybuje albo przemienia się w zwierzę. Te doznania są uniwersalne, nie zależą od kraju lub społecznego pochodzenia uczestnika transu. Publikacje Lewis-Williamsa i jego kolegów ukazały się na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Badacze ci byli mocno atakowani, a ich ustalenia krytykowane. Niektórych jednak ich spostrzeżenia przekonały. Na przykład w jednym z tekstów, dwójka badaczy pracujących w gwatemalskim Tikal, twierdzi, że 90% graffiti z tego ośrodka jest przejawem odmiennych stanów świadomości. Uważam, że nie jest to prawda, nie można analizować np. przedstawień piramid, rozbierając je na elementy i interpretować jako zapis zjawisk entoptycznych. Istnieją jednak sceny, na których widać człowieka przekształcającego się w zwierzę, które mogą mieć związek ze stanami transowymi. Ale takich przedstawień jest bardzo niewiele.

Ciekawe? Przeczytaj także: Skąd naukowcy wiedzą, jaki był klimat przed tysiącami lat?

Portret twórcy

Wspomniał Pan o ludziach związanych ze świątyniami, jako o możliwych autorach majańskiego graffiti. Czy da się jednak, analizując te przedstawienia, wysnuć inne wnioski dotyczącego tego, kto tworzył na murach starożytnych budowli Ameryki Środkowej?

Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy przy porównywaniu graffiti pochodzących z ziem Majów i terenów z basenu Morza Śródziemnego, to fakt, że w tym ostatnim przypadku większość stanowią teksty, podczas gdy u Majów graffiti to głównie przedstawienia figuralne. Przeliczyłem to procentowo i okazuje się, że u Majów teksty stanowią około 2% wszystkich graffiti. Co to może oznaczać? Przyjmując, że większość tych graffiti spotykamy głównie w budowlach znajdujących się w ścisłym centrum (dziś nazwalibyśmy je rezydencjami), ich twórcami byli przedstawiciele elit, którzy jak się okazuje, byli w przeważającej części analfabetami. U Majów bardzo wąska grupa obywateli posługiwała się pismem.

Najpopularniejszym motywem są przedstawienia człowieka, sceny antropomorficzne stanowią ponad 40 % wszystkich graffiti, kolejne to przedstawienia zwierząt, architektury, graffiti geometryczne. Sceny powtarzają się w różnych ośrodkach, z ich analizy wynika, że głównym tematem i centrum zainteresowania Majów był człowiek.

Odnalezione zostały też graffiti, które zapewne były wykonywane przez dzieci. Tuż przed publikacją mojej książki ukazał się artykuł amerykańskiego badacza, który analizował graffiti z Tikal przez pryzmat twórczości dzieci. Inna ze znanych mi publikacji, interpretuje graffiti z Pompejów, odwołując się do psychologii dziecięcej. Okazuje się, ze dzieci w bardzo specyficzny sposób przedstawiają rzeczywistość, np. charakterystyczna jest w ich twórczości geometryzacja przedstawień.

Kiedy to wszystko się działo? O jakim okresie historii rozmawiamy, przyglądając się majańskim graffiti?

Z datowaniem jest problem. Jeśli mamy jakąś budowlę, zakładamy, że graffiti w niej znalezione pochodzi z czasów jej budowy lub jest późniejsze. Taką technikę w archeologii nazywamy terminus post quem. Majowie mieli taki zwyczaj, że bardzo często istniejącej już budowli nie niszczyli, ale nadbudowywali na niej kolejne konstrukcje. Graffiti znajdujemy często w budynkach najstarszych, do których dostęp jest możliwy tylko poprzez tunele wykonane przez archeologów. Znając czas powstania młodszej budowli, która „przykrywa" znajdującą się pod nią starszą, możemy ustalić wiek graffiti znalezionych w starych warstwach. Ale w Tikal większość graffiti znajdujemy w budynkach najmłodszych, które stoją na tych starszych, zatem datowanie jest problematyczne. Uznajemy, że najstarsze graffiti Majów pochodzą  z okresu między V w. p.n.e. a pierwszymi wiekami naszej ery (okres preklasyczny). Uważam, że powstanie tych najwcześniejszych graffiti musiało być jakoś usankcjonowane. Występują bowiem najczęściej na świątyniach, ich tematyka jest związana z życiem religijnym – są to głównie przedstawienia bóstw, teksty hieroglificzne, symbole religijne, symbole plecionki, która w Mezoameryce była ważnym symbolem władzy (na plecionych matach zasiadali władcy). Najwięcej graffiti pochodzi z okresu klasycznego, czyli  powstały między III a X wiekiem naszej ery, przy czym szczytowe dokonania  przypadają na VIII-X wiek.

Ciekawe? Przeczytaj także: Czy mumie z Peru przemówią?

Naścienna erotyka i praktyki lecznicze

Czy przez pryzmat majańskiego graffiti zmienia się nasza ogólna wizja tego świata i jego kultury? To chyba jedno z najważniejszych pytań, jakie stają przed naukowcami zajmującymi się analizą fragmentów, cząstek i detali?

Po pierwsze możemy powiedzieć nieco więcej o sztuce popularnej. Sztuka oficjalna, poddana kanonom, ograniczała rodzaj i sposób przedstawień. W przypadku graffiti spotykamy często sceny, których brak w sztuce oficjalnej. W tym nurcie nie istnieją np. sceny polowań oraz pokazane w bardzo drastyczny sposób sceny przedstawiające ofiary składane z ludzi. Ta ostatnie kwestia dotyczy tzw. scaffold sacrifice, czyli wydarzeń, w czasie których ofiarę przywiązaną do pala przeszywano strzałami. W Nakum można zidentyfikować trzy graffiti przedstawiające takie sceny, zaś w Tikal dwie kolejne.

Kolejna ważna dziedzina, odnośnie której graffiti dostarcza nam istotnych informacji jest życie erotyczne. W sztuce rzymskiej, np. w Pompejach znajdujemy dużo przedstawień fallusów, karykatur, obscenicznych tekstów z domów publicznych, inskrypcji wypisywanych przez prostytutki i ich klientów. U Majów takich obrazów nie ma, choć jest np. dużo przedstawień sromów – naliczyłem ponad 70 takich scen. Takich rysunków nie ma w sztuce oficjalnej. Niektórzy uważają, że przedstawienia sromów są późniejsze, zostały naniesione po opuszczeniu miast przez Majów. Nie ma na to jednak jednoznacznych dowodów. Z pewnością część z nich pochodzi z czasów użytkowania tych budowli.

Czyli jest to sztuka bez gorsetu?

Wśród odnalezionych graffiti mamy kilka scen przedstawiających prawdopodobnie stosunek seksualny, są też sceny przedstawiające doodbytnicze intoksykacje poprzez podanie środków halucynogennych (zabieg nazywany enemą). Jego celem mogło być wprowadzenie się w trans lub był to zabieg leczniczy. Podawano w ten sposób pulque (przez Majów nazywany chih) – napój alkoholowy, bardzo popularny do dzisiaj w centralnym Meksyku. Wytwarzany jest z wywaru z liści agawy, zawiera 4-5% alkoholu i dużo probiotyków, które przy podaniu doustnym ulegają rozpadowi w środowisku kwasów żołądkowych. Są w Gwatemali sceny pokazujące enemę lub autoenemę - aplikowanie gruszką płynu przez odbyt do jelit, co miało zachować jego lecznicze właściwości. Takie sceny poszerzają naszą wiedzę o życiu codziennym.

Graffiti były czymś specyficznym tylko dla kultury Majów, czy występowały też w innych kulturach Meksyku i Ameryki Centralnej?

Wielka ilość przykładów graffiti z ziem Majów to zasługa technik konstrukcji, czyli stosowania tynku. Znamy bardzo niewiele graffiti pochodzących z innych obszarów. Jednym z takich miejsc jest prekolumbijskie miasto Teotihuacan, gdzie zachowało się trochę tynkowanych powierzchni, na których znaleziono graffiti, głównie plansze do gry w patolli. Co do innych kultur Mezoameryki – nie mamy bazy porównawczej. Możliwe, że graffiti z innych obszarów po prostu się nie zachowały.

Jaki był los graffiti w czasach następujących po podboju tych ziem przez Europejczyków?

Na niektórych budynkach pojawiają się, choć nie wiemy kto je wykonał, teksty z czasów kolonialnych. Znajdujemy je nawet na budynkach prekolumbijskich. W książce jednak ograniczyłem okres badań do początku XVI wieku. Nie interesują nas późniejsze graffiti, bo nie mamy pewności, kto był ich autorem. Jedna z francuskich badaczek znalazła graffiti w wykończonych tynkiem współczesnych domach Majów na Jukatanie. Tradycja zatem żyje, ale podobnie jak graffiti znajdowane w budynkach kolonialnych na terenie Meksyku, nie wchodzi w zakres mojej książki.

Czy odkryte graffiti są w jakiś sposób zabezpieczane i konserwowane?

Zazwyczaj nie są poddawane żadnej konserwacji, choć zdarzają się wyjątki, np. badacze hiszpańscy na stanowisku La Blanca w Gwatemali konserwując cały tynk, zachowali także graffiti. Niestety, zdarza się także, że graffiti niszczone są przez współczesnych wandali. W książce, przy rysunkach i zdjęciach z Nakum czy Yaxha dodawałem datę, wiedząc, że za parę lat tych obrazów może już nie być.

Ciekawe? Przeczytaj także: Dlaczego przedstawiciele innej rasy wyglądają dla nas tak samo (i my dla nich też)?

Polecamy również
Kryminalistyka od kuchni cz. II
Kryminalistyka od kuchni cz. II
Smartfon zamiast kilofa. Archeologia w XXI wieku
Smartfon zamiast kilofa. Archeologia w XXI wieku
Autonomiczny samochód wjechał w grupę przechodniów. Są ofiary
Autonomiczny samochód wjechał w grupę przechodniów. Są ofiary
Ta dziwna miłość. Putin i Rosjanie
Ta dziwna miłość. Putin i Rosjanie