Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

1pytanie: Czy zaostrzenie kar rozwiąże problem bezpieczeństwa w domach i na ulicach?

1pytanie: Czy zaostrzenie kar rozwiąże problem bezpieczeństwa w domach i na ulicach?

Raz po raz wraca dyskusja na temat zaostrzania kar, z przywróceniem kary śmierci na czele. Czy rzeczywiście zaostrzanie kar pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo publiczne, zapytaliśmy dr. Pawła Czarneckiego z Katedry Postępowania Karnego Wydziału Prawa i Administracji UJ.

-----------------------------------

1pytanie to rubryka na stronie NAUKA.uj.edu.pl, w której publikujemy odpowiedzi naukowców z UJ na ciekawe, nieraz fundamentalne pytania dotyczące świata, człowieka, natury, historii...

Więcej o nauce?! Dołącz do profilu strony. www NAUKA.uj.edu.pl na Facebooku 

-----------------------------------

Dr Paweł Czarnecki: Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. W duchu teorii ekonomicznej analizy prawa karnego sprawca jest osobą racjonalną i popełni przestępstwo wówczas, gdy jego zdaniem zyski wynikające z przestępstwa są znacznie wyższe niż negatywne konsekwencje popełnienia czynu. Zyski te możemy rozumieć bardzo różnie, są to zarówno korzyści materialne, jak i niematerialne, na przykład chęć zemsty lub uzyskanie innego rodzaju satysfakcji. Po stronie strat stawia się zaś oczywiście karę. Nie jest ona jednak jedynym czynnikiem branym tu pod uwagę. Równie ważny, a może nawet ważniejszy jest poziom wykrywalności sprawcy, czy prawdopodobieństwo wydania wyroku skazującego lub nawet samo wykonanie kary. Nie zawsze jest bowiem tak, że da się udowodnić winę. Nie zawsze też uda się wymierzyć karę, nawet jeśli wina zostanie udowodniona. Wszystkie te elementy mają swoje znaczenie w odstraszaniu od łamania prawa.

Nie ma takich badań, które wskazywałyby, że na przykład kara śmierci ma efekt odstraszający.

Aby sprawdzić, które mają większą siłę prewencyjną przeprowadzono szereg badań naukowych. Nie ma jednak takich, które wskazywałyby, że na przykład kara śmierci ma efekt odstraszający. Może być wręcz przeciwnie: przestępca, który popełnił czyn zagrożony tą karą może za wszelką cenę starać się uniknąć zatrzymania, co wiąże się ze zwiększonym ryzykiem utraty zdrowia i życia przez policjantów. Jako ci, którzy mają już niewiele do stracenia, mogą być przestęcpy również bardziej niebezpieczni w więzieniach zarówno dla współwięźniów jak i funkcjonariuszy służby więziennej. Na szczęście w Polsce ostatni raz wykonano karę śmierci w 1988 roku, a aktualnie obowiązujące przepisy prawa nie przewidują takiej kary. Po ratyfikacji Protokołu nr 13 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w 2013 roku nie jest realne jej wprowadzenie. Aktualnie najsurowszą karą w Polsce jest kara dożywotniego pozbawienia wolności. Z kolei wbrew temu co twierdzą politycy, od 15 lat stopniowo, ale konsekwentnie maleje ilość popełnianych przestępstw.

Nieuchronność kary to podstawa

W moim odczuciu surowość kary nie ogranicza wcale ilości popełnianych przestępstw, zmniejsza ją natomiast poczucie nieuchronności kary, a więc skuteczność wykrycia sprawcy i jej wykonania. Można to zilustrować przykładem z życia codziennego. Wiele osób nie kupuje biletów komunikacji miejskiej. Zdają sobie oni sprawę, że ryzyko kontroli, a więc przyłapania ich na gorącym uczynku i ukarania, jest niewielkie, a ściągalność mandatów wynosi jedynie 60-70%. Nieuchronność kary jest więc w tym przypadku niska. Zupełnie inaczej jest w pociągach, gdzie istnieje niemal stuprocentowa pewność kontroli biletów. Dlatego mało kto ryzykuje jazdę koleją na gapę. Podobnie od kilku lat zaostrza się sankcje za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości, a mimo to codziennie zatrzymanych jest ok. 300 nietrzeźwych kierowców – nie tędy droga!

Zwiększanie kar nie jest więc drogą do zmniejszenia liczby przestępstw. Czasem jest całkiem odwrotnie. Długie przebywanie w zakładzie karnym wiąże się ze stygmatyzacją więźniów i trudnościami w przystosowaniu się do życia w społeczeństwie po odbyciu kary. Świetną ilustracją tego zjawiska jest film Skazani na Shawshank. Jeden z jego bohaterów, Brooks Hatlen, spędza 50 lat życia w więzieniu za morderstwo, które popełnił jako młody chłopak. Po wyjściu na wolność nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Żeby wrócić do więzienia, najpierw planuje napad na sklep, w którym pracuje. Ostatecznie popełnia samobójstwo. Często bardziej niż kary długoterminowe skuteczne w prewencji są kary krótkotrwałe, tzw. szokowe. W  Polsce obowiązuje limit minimum 3m2 dla więźnia w zakładzie, prysznic raz na tydzień, czterech facetów w celi w środku lata przy 35 stopniach Celsjusza – większość ludzi po miesiącu ma dość.  Zaostrzanie kar powoduje również poważne konsekwencje finansowe dla budżetu państwa, bowiem  wysokie są koszty utrzymania, które oscylują obecnie wokół kwoty 2,8 tys. zł miesięcznie na więźnia. W zakładach karnych przebywa w tym momencie 72 tys. osób, a kilkanaście tysięcy osób pozostaje na wolności i oczekuje na wykonanie kary w zakładach karnych.

Należy dostosować karę tak, aby była dolegliwa dla konkretnego sprawcy. 

Dla wielu ludzi bardzo dotkliwe są również, wydawałoby się mniej surowe kary, jak dozór elektroniczny czy prace społeczne. Wyobraźmy sobie dobrze zarabiającego lekarza czy prawnika. Zapłacenie nawet wysokiej grzywny nie jest dla nich problemem. Co innego jednak, jeśli sąd jako karę wyznaczy im prace społeczne. Taka kara zabiera czas, który mogliby poświęcić na pracę lub dla rodziny. Należy dostosować karę tak, aby była dolegliwa dla sprawcy.

Zamiast zatem zaostrzać kary warto znacznie więcej uwagi poświęcić na działania edukacyjne, wychowanie i kształtowanie świadomości prawnej w szkołach. Należy dążyć do wykształcenia się postawy, w której przestrzeganie prawa wynika z tego, że człowiek się z nim identyfikuje. Równie ważne jest dbanie o przestrzeń publiczną czy lepsze oświetlenie ulic. Wszystko to zmniejsza liczbę popełnianych czynów zabronionych. Należy też oczywiście zwiększyć nakłady na policję, co z pewnością poprawi wykrywalność, która – co warto zaznaczyć – nieustannie rośnie. Pamiętajmy zatem, że decyduje nie tyle surowość kary, ale nieuchronność jej wykonania.

 

Polecamy również
Jak kiedyś obchodzono Zaduszki i Wszystkich Świętych?
1pytanie: Czym zajmuje się biohistoria?
1pytanie: Dlaczego potrzebujemy społeczności sąsiedzkich?
1pytanie: Co to jest bitcoin? Skąd się wziął i jaka jest jego przyszłość?